TheGrosy
- Reads 14,999
- Votes 1,148
- Parts 2
Florian objął mnie ramieniem i wolnym tempem kontynuowaliśmy drogę do domu.
- Nie jest ci zimno? - zwróciłam się do niego przerywając wreszcie ciszę panującą pomiędzy nami od jakiegoś czasu.
- Mnie? - zaśmiał się. - Skąd! To ja powinienem raczej ciebie o to spytać.
- Dlaczego? Człowiek, jak człowiek. Każdemu normalnemu człowiekowi byłoby chyba zimno w całkiem przemoczonych ubraniach. - powiedziałam.
- Widzisz, może ja nie jestem normalny? - uśmiechnął się nonszalancko na co odpowiedziałam krótkim śmiechem.
Początek jest dziwny, przyznaję, ale cierpliwości, akcja się rozwija.
Edit: Kiedyś może ją poprawię bo widzę pewne błędy w fabule.