CalkiemNormalne
- Reads 12,135
- Votes 711
- Parts 39
- Im większe cycki tym lepiej - przyznał brunet po chwili zamyślenia
- Ja pierdole - zaśmiał się piwnooki - znów zaczynasz?
- Ale one tak fajnie...
- Naprawdę? - blondynka przewróciła oczami - musicie gadać o moich cyckach? - zaśmiała się
- Wybacz że jesteśmy chłopakami - uśmiechnął się sztucznie szatyn
- All... pamiętasz listopad zeszłego roku? - zaśmiał się chłopak czarnoskóry - ale bym tak kogoś porządnie...
- Khali stop...nie rozkręcaj się
- Jesteście okropni - dziewczyna położyła się na łóżku i spojrzała w sufit lekko się śmiejąc
- Nie Shy... - zaprzeczył szatyn i położył się na niej - jesteśmy zepsuci
- Dawaj All - pisnął czarnoskóry rzucając się na przyjaciół - jebiemy ją, teraz!
- Chyba muszę odmówić, popierdoliło was - zaczęła się śmiać
- Ej! Osoby poniżej miseczki B się nie wypowiadają! - prychnął chłopak
- Właśnie - przytaknął błękitno oki przez śmiech i położył dłoń na jej biodrze
- Kurwa - popchnął go przyjaciel - będzie trzeba to ci te łapy połamie. Twoje, że dotykasz ?
- A twoje? - uniosła jedną brew - o czymś nie wiem?
- Nie wiesz o wielu rzeczach...
- Na przykład o tym, że jestem jego czarnym bratem! - krzyknął chłopak z podłogi
- Wiem wystarczająco - szepnęła i złączyła usta z szatynem - Jesteś mój...