ANataria
Gdy wysyłasz swoje dziecko na wojnę, bo „musi nauczyć się życia", „musi wiedzieć jak rządzić" to wiedz, że przede wszystkim ty powinieneś go pilnować. Gdy dziecko znika ci z oczu to nie ważne z kim walczysz i kogo bronisz - powinieneś go szukać. Nie zwracaj uwagi na okrzyki bitewne i śmiech. Nasłuchuj płaczu. Nie patrz na to że ma broń, ale na to, że dziecko bez względu na to jak długo trenowało - nie umie jej użyć.
Gdy wysłano mnie i moich braci na wojnę nikt nas nie pytał o zgodę. Uznano, że nic nam nie będzie, bo Wszechojciec wie. Zawsze. Bez względu na wszystko. Gdy nikt nie mógł nas wypatrzeć w tłumie, nikt się nie martwił. Przecież jesteśmy dziećmi Odyna. A Odyn wie. Odyn zawsze wie.
Więc, gdy krzyczałam nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Nawet Ci, którzy stali blisko. A gdy Wszechojciec mnie zobaczył, było już za późno. Krzyczałam, błagałam o pomoc. Wołałam go. Ale on tylko patrzył.