KarolinaKacprzycka
- Reads 1,715
- Votes 105
- Parts 5
Obudziłam się na dużym wygodnym łóżku. Przetarłam oczy i dopiero teraz zauważyłam ,że nie jestem sama. Przy łóżku na fotelu siedział przystojny chłopak. Przyglądał mi się. Postanowiłam się odezwać.
- hej ,kim jesteś ? Gdzie ja jestem?* rozglądałam się po pokoju *
- nazywam się Kol Mikaelson. Znalazłem Cię w lesie i przyniosłem do mojego rodzinnego domu . A ty masz na imię.. ? * przyglądał mi się bacznie i oczekiwał na odpowiedź*
Jak mam na imię ,dobre pytanie. Starałam się jakoś sobie, to przypomnieć,ale nic.
- Nie pamiętam * odpowiedziałam cicho *
Co robiłam w lesie ? Dlaczego on mi pomaga ? Przecież mnie nie zna. Eh, ja sama nie znam siebie. Muszę nauczyć się żyć od nowa,ale co z moją przeszłością ? A może nie warto do niej zaglądać i zacząć wszytko od początku?