KarinaDres
- LECTURAS 723
- Votos 59
- Partes 14
... Zaczęłam biec. Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam gdzie biegnę. Zatrzymałam się dopiero gdy poczułam się bezpiecznie... Rozejzałam się. Byłam w parku. Usiadłam na ławce. Było mi cholernie zimno, ale kto by się zdziwił skoro wybiegłam bez kurtki i na boso w środku zimy. Moja głowa była przepełniona myślami i emocjami. Zaczęłam płakać. Chwilę później poczułam czyjąś rękę na ramieniu.
- Przepraszam ...- powiedział ze smutkiem w głosie.
Wstałam z ławki- Nie dotykaj mnie!- wytałam łzy z policzka...