Najlepsze książki! ♥︎
2 stories
Jako jedyna okazałaś mi litość... [ZAKOŃCZONE]  by -_anger_issues_-
-_anger_issues_-
  • WpView
    Reads 35,154
  • WpVote
    Votes 2,337
  • WpPart
    Parts 48
* * * Frisk bez wahania złapała mnie za dłoń. Gdy miałyśmy już iść ona nagle spojrzała na kwiaty a jej oczy zabłyszczały się radośnie. Zaczęła zrywać kwiatki i dopiero gdy miała całkiem pokaźnych rozmiarów bukiet podeszła do mnie i powiedziała: -Okej, możemy już iść. Spojrzałam na nią zdziwiona ale nic nie powiedziałam, po prostu poszłam przed siebie a Frisk podążyła za mną. Przez całą drogę powrotną brunetka bawiła się kwiatami, no przynajmniej tak myślałam dopóki nie dotarłyśmy do domu a ona krzyknęła radośnie: -Skończyłam! Wiedziałam że nie zapomniałam jak to się robi! Odwróciłam się i chciałam zapytać ją o czym właściwie mówi, ale zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć poczułam jak Frisk zakłada mi coś na głowę. Delikatnie dotknęłam tego czegoś i prawie od razu zorientowałam się co to jest. Ona naprawdę zrobiła wianek z tych wszystkich kwiatów? -Jak pięknie! Do twarzy ci w złotym! - powiedziała i podskoczyła radośnie. * * *
Prawdziwa Gwiazda  by -_anger_issues_-
-_anger_issues_-
  • WpView
    Reads 24,510
  • WpVote
    Votes 1,965
  • WpPart
    Parts 61
Siedziałyśmy na dość wysokim wzgórzu i patrzyłyśmy w cudowne nocne niebo. Frisk opierała głowę na moim ramieniu i co jakiś czas mówiła o tym jak uwielbia patrzeć w gwiazdy. -Te są takie prawdziwe, nie tak jak w podziemiu. Cieszę się że potwory też nareszcie mogą na nie patrzeć... - szepnęła. Spojrzałam na nią ciepło, w jej oczach odbijał się blask tych wszystkich małych światełek. -Ja osobiście znam gwiazdę, taką prawdziwą. Jest cudowna i miła dla wszystkich, kocha pomagać innym i potrafi wzbudzić miłość w każdej nawet najgorszej istocie. - powiedziałam. Poczułam jak Frisk lekko się poruszyła. Podniosła się i spojrzała na mnie z uśmiechem na ustach. Widziałam że lekko się zarumieniła. Splotłam nasze palce i szepnęłam patrząc jej w oczy: -Jesteś moją prawdziwą gwiazdą Frisk. Powoli przysunęłam się do niej i delikatnie ją pocałowałam. Brunetka natychmiast oddała pocałunek, położyłam dłoń na policzku dziewczyny. Moje serce wybijało rytm szczęścia. -Kocham cię Frisky... - szepnęłam między pocałunkami. Dziewczyna odsunęła się ode mnie i spojrzała na mnie radośnie. -Ja ciebie też... - szepnęła. * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * W tym opowiadaniu Frisk ma szesnaście lat, a Chara i Azzy siedemnaście.