NAJLEPSZE
8 histoires
Ferdynand w Hogwarcie par Ferdek_w_Hogwarcie
Ferdek_w_Hogwarcie
  • WpView
    LECTURES 144,479
  • WpVote
    Votes 12,741
  • WpPart
    Chapitres 75
Sześćdziesięcioletni (lub jedenastoletni, zależy czy się umaluje) Ferdynand Kiepski rozpocznie swoją naukę w Hogwarcie. Pozna on tam swojego najlepszego przyjaciela (którego będzie miał w dupie) Arnolda oraz największego wroga, Marianka. Przeżyje on tam wiele przygód, wzlotów i upadków. Żartuję, zawsze wszystko będzie mu wychodzić, a koty będą tańczyć breakdance'a. 28.08.2016 - #75 w HUMOR 30.08.2016 - #54 w HUMOR 31.08.2016 - #46 w HUMOR 5.09.2016 - #10 w HUMOR 6.09.2016 - #6 w HUMOR 7.09.2016 - #3 w HUMOR 10.09.2016 - #2 w HUMOR 19.09.2016 - #1 W HUMOR!!!!
Jak JJ wykorzystał Endiego par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 13
  • WpVote
    Votes 1
  • WpPart
    Chapitres 1
Opis JJa: Ma czarną skórę, ma czarne stopy, ma czarną bluzkę, czarne rajstopy, ma czarne oczy, białka już nie ma czarną kawę i czarny chleb, ma czarne włosy, ma czarne łachy, czarne ma uszy, czarne ma pachy, nawet ma czarne buty sportowe, co były białe jak były nowe. Murzyni jedzą ludzi a ludzie przez to giną murzyni to żydzi a wszystko przez żydów! Murzyni jedzą ludzi a ludzie jedzą żydów murzyni to ci żydzi co ludzie ich zjadają nie... pomyliłem się...
Detektyw Majki na tropie JJa par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 5
  • WpVote
    Votes 2
  • WpPart
    Chapitres 1
JJ UMRZE
Szukając Kota Gerarda par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 13
  • WpVote
    Votes 2
  • WpPart
    Chapitres 1
Skacze kot Gerard po lesie, I życzenia Tobie niesie. Przez pisanki przeskakuje, Alleluja wykrzykuje, Po czym znika w długich susach, Cały mokry od psa Franka!
Świeć, Żarówko par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 8
  • WpVote
    Votes 1
  • WpPart
    Chapitres 1
Achtel rzekł: "Świeć, Żarówko" i wtedy stała się światłość, wiedział, że było to dobre.
Zdechłe muchy - Frerard par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 196
  • WpVote
    Votes 20
  • WpPart
    Chapitres 12
Sam Wiesz, Co Oni Robią Chłopcom Takim, Jak My, W Więzieniu Na oczach twojej matki zmówcie modlitwę Niczym pocisk przedzierający się poprzez stado dżdżownic Jak to możliwe, Bóg uczynił nas oboje takimi samym. Boleści w moim sercu dla twego ostatniego życzenia Ponownie pocałuję twe uszy. Mój kumpel z celi jest mordercą, kazali mi zrobić pompki, dadzą mi krzesło, jestem mordercą! Bo zamierzam postawić tych skurwysynów w ogniu! Zatem... tęsknię za moją mamusią, ale nie potrafię! Masz klucze do hotelu?! Cóż, nie pamiętam...
+10 autres
Achtel z Krainy Węgla par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 20
  • WpVote
    Votes 2
  • WpPart
    Chapitres 1
Kiedyś każdy górnik otrzymywał kilka ton węgla jako deputat. To starczało dla niego i jeszcze wielu innych, których spokojnie było stać na to, aby od górnika odkupić. Dlatego myślę, że może nawet 90% pieców było ogrzewane porządnym węglem - to na plus. Pamiętam też wyżarte w lakierze samochodowym "kropki" po opadach tego co wydalała koksownia. Liście na drzewach też były pokryte czarną mazią. Teraz tego już nie ma. Nie wiem o co tyle krzyku... kiedyś było dużo gorzej i się żyło. 😜😜 Minister od zdrowia doradza palenie papierosów - wtedy smog mniej szkodliwy jest! I bądź tu potem piękny i zdrowy.
Opowieści z Czarnobyla par KlaudiuszKlaudiusz
KlaudiuszKlaudiusz
  • WpView
    LECTURES 15
  • WpVote
    Votes 4
  • WpPart
    Chapitres 1
Achtel rozpoczyna zaklęcia wywołując dusze nieczyste. Wpierw, na znak spalonej Madzi przyzywa duchy. JJ nawołuje, by wyraziły, czego im brakuje do zbawienia. Pojawia się para dzieci - Aniołków, Gerard i Rózia. Dręczy ich „demon" - wynikający z braku dopełnienia, ustalenia losu i „trwoga" - z niepewności sojuszu z Luksemburgiem. Proszą o dwa ziarnka marihuany, bowiem zgodnie z wola Achtela: „Kto nie doznał fazy ni razu/ Ten nie dozna słodyczy w niebie" .Achtel, a za nim Chór (skłładający się z ów JJa), obdarowawszy demony zgodnie z ich życzeniem, odsyłają je. Zbliża się północ, Achtel nakazuje rozpalenie w piecu wódką. Teraz wzywa najcięższe demony. Zza okna dochodzi głos wżywającego o litość. Przemawia Widmo Stefana(groza, makabryzm, szatanizm) - dziedzica wioski, który trzy lata temu zmarł. Cierpi potępienie skazany na wieczny głód nikotynowy. „Żarłoczne koctwo" - duchy mugoli, których przywiódł do śmierci swym okrutnym postępowaniem (różowe - jeśli byli dobrzy, niebieskie w grochy - jeśli źli), odbierają mu każdą okruszynę marysi i krople krwi nieprzyjaciół Chór Ptaków Nocnych („Joachim, Achim, JJ i puchacze") zapowiadają, iż męka jego będzie wieczna. Walerian - zaatakowany na śmierć mężczyzna, który głodując sięgnął po pańskie jajka Achtela, Rejmund - nieszczęśliwa wdowa z maleńkim Michałem Drogą, którą w mróz najgorszy nakazał wyrzucić, bo przeszkadzała mu swym rozbieraniem w zabawie - potwierdzają okrucieństwo dziecka. Stefan płentuje: „Bo kto nie był ni razu babcią, temu Achtel nic nie pomoże." .