Są to książki zdecydowanie do poleconka :)
3 stories
snapsheep || l.s [BOOK ONE] by himaxus
himaxus
  • WpView
    Reads 749,815
  • WpVote
    Votes 61,478
  • WpPart
    Parts 155
10:46PM "wannafuckyou dodał Cię jako znajomego!" ______________ wannafuckyou - @hikicius tommonohomo - @himaxus bylysmy 6 w fanfc ale nie zapisalysmy tego bo zapomniałyśmy TW: cringe, bo było pisane w 2016 pozdrawiam
Bella Clairiere and City of Legends (I) by Szarada
Szarada
  • WpView
    Reads 519,932
  • WpVote
    Votes 31,068
  • WpPart
    Parts 47
Anaisse Di Breu nigdy nie pomyślałaby, że miasto, w którym się wychowała, może skrywać jeszcze przed nią jakiekolwiek tajemnice. Bella Clairiere, małe miasteczko słynące z niezwykłej historii i malowniczych krajobrazów, wydaje się zbyt idealne, by mogło być prawdziwe. A co jeśli mrożącą krew w żyłach prawdę o jej niezwykłym miasteczku, może poznać tylko ten, który odważy się spytać? A co jeśli jej świat wywróci się do góry nogami w momencie, w którym wbiegnie do sali balowej z eleganckim spóźnieniem? A co jeśli wszystkie straszne historie okażą się prawdziwe? Zapraszam do zapierającej dech w piersiach opowieści o przyjaźni, miłości i poświęceniu. Opowiadanie kontynuowane jest w czterech częściach. Bella Clairiere and City of Legends (I) Bella Clairiere and City of Broken Hearts (II) Bella Clairiere and City of Lost Souls (III) Bella Clairiere and City of Ashes (IV) OPOWIADANIE JEST W TRAKCIE EDYCJI!
Bromance by lordmalachai
lordmalachai
  • WpView
    Reads 284,206
  • WpVote
    Votes 23,059
  • WpPart
    Parts 30
"Mam wrażenie, że coś tu nam siada na łby. Jakbyśmy byli ciągle naćpani adrenaliną, niewyspani i przetrenowani... i dlatego wszystko robi się jakieś ostrzejsze, bardziej intensywne. Może to przez to? Może jesteśmy tylko napaleni, spizgani zmęczeniem, przegrzani po treningach, nie wiem. Ale jak na ciebie patrzę, ziomo... to nie mam pojęcia, czy to tylko ja tak mam." tylko Bromance może być wieczny. To historia o tych, co byli „jak bracia", dopóki nie oberwali krążkiem prosto w pysk i nikt już tego nie poskładał. O hokeju, gdzie zęby są opcjonalne, krew na lodzie nie robi wrażenia, a ból wpisuje się w tygodniowy grafik. O młodych ludziach, którym świat wydał się zbyt ciasny i zbyt nudny, więc zaczęli go rozmontowywać własnymi rękami, kawałek po kawałku, żeby sprawdzić, czy pod spodem jest cokolwiek wartego czucia. Jest tu lojalność tak ślepa, że aż głupia, obsesje udające osobowość i granice tak rozjechane, że nikt nie pamięta, po co w ogóle były. Są noce, które pachną fajkami i idiotycznymi decyzjami, akcje robione na samej adrenalinie i to chore, niepokojące poczucie, że wszystko zaczyna działać dopiero wtedy, gdy coś się sypie. A między nimi narosło coś, co nie potrzebuje nazw, coś, co się przyplątało i nie chce spierdalać.