🥀
5 stories
Cześć Sehun by xhlsasx
xhlsasx
  • WpView
    Reads 100,911
  • WpVote
    Votes 8,424
  • WpPart
    Parts 53
kimhasang_x:AAA YeonYeon!! kimhasang_x:Sehun mi odpisał!! pcy_luv:Serio?!?! kimhasang_x:Nie😂 kimhasang_x:😭💔
Love Contract by exostyleisururong
exostyleisururong
  • WpView
    Reads 350,126
  • WpVote
    Votes 25,168
  • WpPart
    Parts 40
Kang Inseo zrobiłaby wszystko aby pomóc swojej siostrze znów stanąć na nogach. Potrzebna jest jednak bardzo droga, ciężka operacja, na którą nigdy nie będzie ją stać. Chyba, że zgodzi się na nietypową, nieco szaloną prośbę obcego człowieka. Co może zaproponować jej oziębły, sztywny i trochę przerażający prezes Byun?
You can call me monster|Sehun EXO fanfiction| ✓ by OnlyOUAT
OnlyOUAT
  • WpView
    Reads 336,154
  • WpVote
    Votes 26,427
  • WpPart
    Parts 52
Sophie Lee jest zwykłą dziewczyną. Pewnej nocy zobaczyła coś, czego nigdy nie miała zobaczyć. Zostaje porwana i przetrzymywana przez dwunastu braci. Przez cały jej pobyt z najmłodszym z nich dzieję się coś dziwnego. Czy Sophie zdoła przed nim uciec?
You can call me monster: Return|Sehun EXO fanfiction|✓ by OnlyOUAT
OnlyOUAT
  • WpView
    Reads 100,343
  • WpVote
    Votes 9,158
  • WpPart
    Parts 40
ZALECA SIĘ PRZECZYTANIE PIERWSZEJ CZĘŚCI. Mrok. Mrok nie jest naszym przyjacielem. Choćbyś bardzo się starał, to on nie zniknie, do czasu... Ta sama dziewczyna, te same uczucia, a jednak zupełnie inne wspomnienia. Czy warto wracać do tego co było? Jest to kontynuacja historii Sophie i Sehuna, bohaterów pierwszej części You can call me monster. Czy uda im się być razem szczęśliwi, czy jednak nie czeka ich szczęśliwe zakończenie?
Bromance by lordmalachai
lordmalachai
  • WpView
    Reads 285,060
  • WpVote
    Votes 23,063
  • WpPart
    Parts 30
"Mam wrażenie, że coś tu nam siada na łby. Jakbyśmy byli ciągle naćpani adrenaliną, niewyspani i przetrenowani... i dlatego wszystko robi się jakieś ostrzejsze, bardziej intensywne. Może to przez to? Może jesteśmy tylko napaleni, spizgani zmęczeniem, przegrzani po treningach, nie wiem. Ale jak na ciebie patrzę, ziomo... to nie mam pojęcia, czy to tylko ja tak mam." tylko Bromance może być wieczny. To historia o tych, co byli „jak bracia", dopóki nie oberwali krążkiem prosto w pysk i nikt już tego nie poskładał. O hokeju, gdzie zęby są opcjonalne, krew na lodzie nie robi wrażenia, a ból wpisuje się w tygodniowy grafik. O młodych ludziach, którym świat wydał się zbyt ciasny i zbyt nudny, więc zaczęli go rozmontowywać własnymi rękami, kawałek po kawałku, żeby sprawdzić, czy pod spodem jest cokolwiek wartego czucia. Jest tu lojalność tak ślepa, że aż głupia, obsesje udające osobowość i granice tak rozjechane, że nikt nie pamięta, po co w ogóle były. Są noce, które pachną fajkami i idiotycznymi decyzjami, akcje robione na samej adrenalinie i to chore, niepokojące poczucie, że wszystko zaczyna działać dopiero wtedy, gdy coś się sypie. A między nimi narosło coś, co nie potrzebuje nazw, coś, co się przyplątało i nie chce spierdalać.