znienawidzony2001
W świecie, w którym czas nie płynie jednakowo dla wszystkich istot, a wiek ciała i wiek duszy rzadko idą w parze, rodzą się historie, które nie powinny mieć prawa istnieć.
A jednak istnieją.
Aethren nigdy nie pasował do żadnego świata. Ani do ludzi, ani do bestioludzi, ani do elfów, którzy znają sekrety dłuższego życia. Zbyt cichy, zbyt obcy, zbyt... stary w spojrzeniu jak na kogoś, kto dopiero dorasta.
W Nox Town, mieście zawieszonym między brudem slumsów a pozornym spokojem portu, jego życie miało pozostać ukryte. Proste. Przewidywalne.
Do czasu, aż pojawił się ktoś, kto zaczął widzieć w nim więcej niż tylko dziecko, które przetrwało zbyt wiele.
Vaelis - związany z miastem, które go wychowało, i z obowiązkami, które nie pozwalają mu odejść - nigdy nie planował nikogo zatrzymywać przy sobie na zawsze. Zwłaszcza kogoś, kto patrzy na świat tak, jakby znał jego koniec, zanim jeszcze się rozpoczął.
A jednak między nimi rodzi się coś, czego nie da się łatwo nazwać. Coś, co nie mieści się w prostych definicjach przyjaźni, lojalności ani przeznaczenia.
Gdy na horyzoncie zaczynają pojawiać się legendy o Kwiecie Połączenia Dusz - roślinie, która według podań potrafi związać losy dwóch istot aż po kres ich istnienia - Aethren staje przed wyborem, który zmieni wszystko.
Bo niektóre uczucia nie pytają o zgodę.
A niektóre więzi nie powinny przetrwać próby czasu.
„Dziecko Gwiazdy i Zieleni" to historia o miłości, która nie mieści się w jednym życiu.
O lojalności, która boli bardziej niż zdrada.
I o podróży, która dopiero się zaczyna - choć bohaterowie jeszcze o tym nie wiedzą.
Zapraszam wszystkich do lektury.