_lucyfer1_
Na początku był chaos, to nie miało żadnego znaczenia, bo ludzie nigdy nie byli spokojem. Gatunek ludzki to błąd, zawirowania i niedopowiedzenia. to uczyniło go wyjątkowym. Głodnym.
Bob, bóg pisarz, staje w obliczu swojej największej próby. Po tym, jak jego oddany przyjaciel Kaz zostaje zesłany do pustki przez przełożonych Nihil, Bob zmaga się z samotnością i nieustanną cenzurą swojego spisu. Opisywane przez niego wcielenia dusz są coraz bardziej chaotyczne, ludzkie i pełne emocji, których Bóg nie powinien mieć. Jego myśli z każdą stroną mocniej oddziaływają na tekst, kryjąc za sobą powód tej dziwaczności. Oliwy do ognia dodają sami przełożeni oraz Sam, który ściśle z nimi współpracuje, sprawiając, że narrator całkowicie niszczy porządek, oddając się cenzurze. Na domiar złego - Bob ciągle kłamie, pozostawia dziwne łamigłówki, niedopowiedziane słowa, ciągle wymawiając imię Kaza.
A czy Wy zaufacie Bobowi?