1DisappearForever
Wyobraź sobie dwójkę nienawidzących siebie nastolatków...
Nie, to nie to.
No to w takim razie pierwszy dzień w nowej szkole...
Nie, to też nie to.
Ludzi, którzy są nieszczęśliwi i chcą popełnić samobójstwo.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
To nie o tym jest ta opowieść.
Bo czasem największym niebezpieczeństwem są pozory.
Czy bezgraniczna, bezinteresowna i idealna miłość może zaprowadzić na koniec świata, pozostawiając Cię w czeluściach powora czekając aż znikniesz?
Oczywiście, że nie.
-Widział pan może moją mamę?- uśmiechała się delikatnie patrząc mu w oczy- ma piegi i takie długie, długie, rude włosy.
-Nie, nie widziałem. -odpowiedział zmieszany kucharz- zaraz będzie obiad. Idz pobawić się z innymi dziećmi - wskazał na ogródek ośrodka, skąd słychać było głosy. Spojrzał na zatroskaną dziewczynkę.
"Niech ktoś inny jej to powie, ja tu tylko pracuję" - pomyślał.
Żeby odnaleźć drogę musisz zajrzeć wgłąb siebie. Tutaj nie wystraczy chcieć. Zrozumiesz to tylko wtedy, kiedy pokonasz własny labirynt.
-Nie boję się...- mówiła co chwilę jakby była nakręcaną zabawką lub budzikiem, odzywającym się w nieodpowiednim momencie- nie boję się...
Czy Outler, świat, który nie ma w sobie trosk, niebezpieczeństw i kłopotów może przynieść okropne, nieodwracalne skutki? Nikt, jak dotąd nie potrafił tego sprawdzić, nikt nie odważył się sięgnąć labiryntu. Niegroźne pozory są lepsze od niszczącej prawdy.
-Magia może być piękna, ale również i niebezpieczna - przeczytał chłopak z grymasem- te książki są coraz bardziej oklepane- wstał zamykając powieść z trzaskiem.
Podążaj za mną, a się nie zgubisz. Nie pozwól by głos, który jest w tobie ucichł.
Pamiętaj:
-Nie ma drogi powrotnej,
-Nie możesz się zatrzymać.,
-Nie możesz się zgubić,
-Ścieżka jest tylko jedna.