NessaNoctis
- Reads 1,006
- Votes 59
- Parts 3
Dziewiątka specjalistów w złodziejskim fachu i jeden geniusz, który zarządza stworzoną grupą. Było tylko kilka zasad: po pierwsze - żadnych emocjonalnych relacji między członkami grupy, po drugie - nikt nie podaje imienia ani nazwiska, a jakąś nazwę miasta, po trzecie - zakaz zabijania zakładników. Trzy zasady, których należało się trzymać. Ale przecież nie od dziś wiadomo, po co są zasady. Żeby je łamać.
Plan napadu na mennicę był dopracowany perfekcyjnie, ale zbyt silne relacje mogły go zniszczyć. Wszyscy by na niepowodzeniu srogo ucierpieli.
A jednak dwójka z nich ze świadomością grożących konsekwencji coś do siebie poczuła. Wbrew zasadom. Serce nie sługa. Stali się niewolnikami miłości.
Cała drużyna była jak partyzanci. Gotowi umrzeć za wolność.
Za wolność, a może też za... Za miłość.
Żegnaj, moja piękna.
Bella ciao.
Ale nadzieja, że wszystkim uda się wyjść z mennicy żywo, nie opuszczała ich nawet na moment.