kiedyś przeczytam
9 stories
All Of Your Flaws - JUŻ W KSIĘGARNIACH by xcinnamoonlightx
xcinnamoonlightx
  • WpView
    Reads 316,129
  • WpVote
    Votes 2,555
  • WpPart
    Parts 4
Zapominanie o nim było jak nocne niebo, które zachwyca swoim pięknem, podczas gdy ty nie jesteś w stanie nawet unieść głowy, by na nie spojrzeć. Jak stanie samotnie, odwracając wzrok od gwiazd ze świadomością, że osoba, która kiedyś dawała ci je w prezencie, jest teraz równie nieosiągalna co one. Zapominanie o niej było jak pokój bez wyjścia, w którym tkwisz samotnie, a ściany nieustannie odbijają echo jej śmiechu. Jak jej cień tańczący w rogu podczas bezsennych nocy, gdy leżysz pośród pościeli przesiąkniętych jej zapachem, czując, że z każdym dniem staje się coraz mniej wyraźny, zupełnie jak twoje wspomnienia. Druga część Flaw(less)
SERUM by CXVSQN
CXVSQN
  • WpView
    Reads 252,870
  • WpVote
    Votes 16,989
  • WpPart
    Parts 136
TRYLOGIA. Osiągnęliśmy szczyt. Ona wynalazła lek na wszystko. Serum miało mutować nasze komórki i udoskonalać je. Mieliśmy zyskać kontrole nad całym potencjałem naszego mózgu. Mieliśmy być niepokonani. Natura nie mogła pozwolić, by jeden gatunek tak wyraźnie dominował nad resztą. Ludzkie komórki, po kilku sukcesywnych próbach, przestały przyjmować szczep, ukryty w remedium- zaczęły się mutować, pożerać. Likwidowały każdą człowieczą tkankę. Zakażonych, martwych ludzi wyrzucano do zbiorowych mogił. W ten sposób zaraza dopadła zwierzęta, które pod wpływem tej trucizny, przeobraziły się w potężne bestie, z jednym życiowym celem: zabić każdego człowieka. Zaraza niosła się zarówno drogą płciową, jak również poprzez ugryzienie. Bezradność rządzących, w stosunku do rosnące problemu, który w diametralnie szybkim tempie, opanował ogromne obszary, ściągnęła ich uwagę. Wielu z nas od dawna wierzyło, że nie jesteśmy sami. Zlekceważyliśmy ich i to był nasz największy błąd. Tak wielu z nas bało się końca, a teraz? Teraz wszyscy się o niego modlą...
Andetta (Zakończone) by Miedzywierszaaami
Miedzywierszaaami
  • WpView
    Reads 96,427
  • WpVote
    Votes 6,616
  • WpPart
    Parts 45
Obiekt sto sześćdziesiąt to ja. Brałem udział w programie o kryptonimie ,,Andetta", którego celem było stworzenie żywej broni. Poddawali nas seriom badań - chcieli nas odrzeć z uczuć i sprawić, żebyśmy ślepo wykonywali każdy rozkaz. Ale coś poszło nie tak. Zamiast odciąć nas od emocji, sprawili, że odczuwamy je dwa razy mocniej, a nasze zdolności motoryczne wzrosły o sto procent. Chociaż osiągnęli cel odwrotny do zamierzonego, nadal uważali, że mogą z nas zrobić chodzącą broń. Gdy zaczęli nas przygotowywać do pierwszej misji, większość z nas nie chciała wziąć w niej udziału. Perspektywa zabicia ludzi napawała nas strachem. Zmusili nas do wykonania zadania. Łącznie zabiłem sto jedenaście osób. Gdy przyszło mi pozbawić życia sto dwunastą osobę, która okazała się być małą dziewczynką o wielkich zielonych oczach, zacząłem wątpić w to co robię. Zorganizowaliśmy bunt. Wszyscy, którzy przeżyli, ukryli się na różnych kontynentach, w różnych krajach, w różnych miastach i ukrywamy się do dzisiaj. Ludzie, którzy stworzyli program ,,Andetta", po naszym buncie otworzyli nowy projekt o nazwie ,,Salmara" i tym razem udało im się - odebrali ludziom emocje oraz wolną wole i zrobili z nich puste skorupy pozbawione skrupułów. Stworzyli armię, która miała zapewnić pokój i bezpieczeństwo. Prawda była inna - z pomocą swojego wojska chcieli przejąć władzę nad światem. I udało im się. Ale ja nie zamierzam siedzieć bezczynnie i patrzeć jak wszystko co znam, znika. Nie spocznę dopóki nie przywrócę światu jego poprzedniego stanu. Nie spocznę dopóki Lionel Terrency nie zginie. Nie spocznę dopóki nie dokonam zemsty. Okładka: -FirstLostGirl- WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE #10 w Science-fiction 15.02.17r. #10 w Science-fiction 05.06.17r. #8 w Science-fiction 11.06.17r. #5 w Science-fiction 17.06.17r. #9 w Science-fiction 24.08.17r. #8 w Science-fiction 22.10.17r. #2
Król popiołów | Królowie Vegas #3 | PREMIERA 07/09 by KorpoLudka
KorpoLudka
  • WpView
    Reads 258,343
  • WpVote
    Votes 5,260
  • WpPart
    Parts 8
Dla Everly Chance, prywatnego detektywa, to miało być tylko kolejne zlecenie. Zdobycie dowodów na zdradę żony jednego z klientów. Nic trudnego ani ekscytującego. Ever myśli tak, dopóki nie staje się świadkiem podwójnego zabójstwa i nie musi uciekać, by walczyć o własne życie. Korzystając z licznych znajomości w Las Vegas, postanawia się dowiedzieć, dlaczego ktoś próbuje ją wyeliminować. Trop doprowadza ją w końcu do Arthura Ashbourne'a, jednego z ważniejszych graczy w mieście, który nieoczekiwanie oferuje jej pomoc - ale na swoich zasadach. Arthur jest przyzwyczajony do tego, że ludzie mu się podporządkowują i pozwalają dominować. Nie zdaje sobie sprawy, że Ever nie ma najmniejszego zamiaru go słuchać. Everly i Arthur zyskają na tym układzie więcej, niż początkowo zakładali. Jednak zagrożenie może czaić się za każdym rogiem, a stawka w tej rozgrywce jest niezwykle wysoka... Okładka wykonana przez @jennhills
Podpis by _Gemini-
_Gemini-
  • WpView
    Reads 25,226
  • WpVote
    Votes 2,463
  • WpPart
    Parts 38
Pod koniec września w stolicy hrabstwa Lafayette dochodzi do zabójstwa nastolatki. Kilka dni później w tym niewielkim miasteczku, które dotychczas nie mogło poszczycić się chociażby jedną sprawą o poważne pobicie czy rozbój, znaleziona zostaje kolejna ofiara. Pozostawione na miejscach zbrodni ślady wzajemnie sobie zaprzeczają, sugerując różne rozwiązania. Zdaje się, że te morderstwa nie mają żadnego wspólnego mianownika, ponadto drugie przypomina bardziej nieszczęśliwy wypadek, niż celowe odebranie życia. Być może prawdziwy motyw ukryty jest głębiej, niż początkowo przypuszczano. |W śladowych ilościach występują przekleństwa|
Iluzjon: Suma kłamstw by NoemiVain
NoemiVain
  • WpView
    Reads 34,032
  • WpVote
    Votes 451
  • WpPart
    Parts 7
On zna ją doskonale; pamięta rozkład jej dnia, obserwuje z ukrycia jej każdy ruch... I czeka na odpowiedni moment, by wkroczyć do jej świata. Jest pewien, że są sobie przeznaczeni i nie pozwoli, by los rozdzielił ich ścieżki po raz kolejny. Jedno spojrzenie. Jedno przypadkowe spotkanie. Tyle wystarczy, by starannie pielęgnowana przez lata iluzja runęła niczym domek z kart. Tekst jest moją pracą autorską, której nie pozwalam kopiować, udostępniać ani użytkować w żaden inny sposób bez uzyskania mojej zgody. Okładka dzięki uprzejmości Anny Tuziak
WYDANE: He's kinda hot by YourLittleBoo
YourLittleBoo
  • WpView
    Reads 2,630,014
  • WpVote
    Votes 3,889
  • WpPart
    Parts 3
Premiera: 18.01.2023 r. Siedząc zatem na tej fontannie, z przepiękną Carlą Rogers, czując się jak bogini zła, zapisałam Nicka Allena na swojej liście kontaktów. Wtedy nie miałam jeszcze pojęcia, że podjęłam jedną z tych decyzji, o których mówi się, że należą do „młodych i głupich" ludzi. 03:07 a.m. Ja: Jak mam udać, że trafiłam na twój numer przypadkiem? Ja: No wiesz, jak w opowiadaniach w internecie. Poklepałam dogorywającą Carlę po ramieniu, ponieważ właśnie zaczęła mamrotać coś do krzaka. 03:10 a.m. Ja: Już wiem! Ja: Kochanie, dziękuję ci za niesamowitą noc, byłeś cudowny! Ja: Ojej, to chyba pomyłka ;)
affection I: coffee and cigarettes by YourLittleBoo
YourLittleBoo
  • WpView
    Reads 359,854
  • WpVote
    Votes 3,509
  • WpPart
    Parts 9
"Papieros jest doskonałym przykładem doskonałej rozkoszy. Sprawia przyjemność, a nie zaspokaja." Oscar Wilde
chocolate eclairs {hemmings} ✓ by YourLittleBoo
YourLittleBoo
  • WpView
    Reads 302,787
  • WpVote
    Votes 25,103
  • WpPart
    Parts 46
- Jesteś słodki, Luke. - Słyszałem żałosny, beznadziejny, irytujący, prawa ręka diabła... Ale słodki? Uderzyłaś się w tę piękną główkę? - Nie. Skąd. Jesteś słodki jak Eklerka. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że Margaret Langford nienawidziła eklerów bardziej niż zmarszczek, niekompetecji i wytrawnego wina. Może zacznę jak w AA? Cześć, jestem Luke Hemmings, nie piję dużo wódki, ale Mike z recepcji szepnął, że tutaj mnie wysłuchają. Zatem mam na głowie ślub siostry, marudzącą z tego tytułu mamusię, sprawę rozwodową ze zdradzającą żoną i ośmioletniego syna. W pracy robią restrukturyzację, to znaczy po prostu zwalniają ludzi, mój szef właśnie wyleciał. Na jego miejsce natomiast wsadzili jakąś bucowatą angielkę ze zbyt wysokim ego, która prawko znalazła najpewniej w chipsach. Jeśli ona mnie wyleje, skoczę z Brooklyn Bridge. Żartuję, zapewne zniszczę jej Hondę, a potem będę uciekał przed NYPD śmiejąc się histerycznie w rytm Guns'n'Roses. Ja mam się spowiadać? Nie mam się z czego spowiadać! No już... Siedzę. Dobry wieczór, moje imię: Margaret Langford, dyrektor kreatywny, przełożona nowojorskiego zespołu kopiowania projektów w Hood&Dunning. Ta, kogo to obchodzi. Niedługo stuknie mi trzydziestka, jestem zaręczona z nudnym prawnikiem i codziennie rano buudzę się skacowana moralnie widząc szczęście mojej siostry, jej cudownego mężą i dzieci, a potem muszę oglądać te kanalię, Hemmingsa. Och, chciałabym go zrestrukturyzować, ale im bardziej rozpiera mnie taka ochota, tym bardziej on udowadnia, że jest na to za dobry. W którym Luke nie radzi sobie z dorosłością, a Margaret zapomniała już jak to jest się śmiać. napisane: czerwiec 2018 - wrzesień 2019