Fendzybelka
Aurora wraca do miasta, które od lat śniło jej się w koszmarach.
Nowe życie. Nowa ona. Zero przeszłości.
Ale los bywa okrutnie przewrotny - pokój, który wynajmuje, okazuje się należeć do... jego.
Chłopaka, który kiedyś złamał ją bardziej, niż ktokolwiek potrafiłby zrozumieć.
Kiedy Gabriel patrzy na nią teraz, nie ma pojęcia, kim ona jest.
A ona nie wie już, czy chce go ukarać...
czy pokochać jeszcze mocniej niż kiedyś.
Czasem największe rany prowadzą nas prosto do miłości, której najbardziej się boimy.