harry potter pl
5 historias
Dear Draco // Drogi Draco (tłumaczenie) por innocentgrande
innocentgrande
  • WpView
    LECTURAS 956,278
  • WpVote
    Votos 48,415
  • WpPart
    Partes 46
Oficjalne tłumaczenie fanfiction "Dear Draco" zatwierdzone przez autorkę. Oryginał napisany przez malfoyuh. Link: https://www.wattpad.com/story/65144436-dear-draco DD2: https://www.wattpad.com/story/253183445-dear-draco-2
Dear Draco 2 por innocentgrande
innocentgrande
  • WpView
    LECTURAS 253,790
  • WpVote
    Votos 21,201
  • WpPart
    Partes 48
Oficjalne tłumaczenie drugiej części Dear Draco zatwierdzone przez autorkę. Pierwszą część Dear Draco znajdziecie na moim profilu. Oryginał: malfoyuh
𝐈𝐧𝐟𝐢𝐧𝐢𝐭𝐲 𝟐 || 𝐜𝐨𝐦𝐞 𝐛𝐚𝐜𝐤 𝐭𝐨 𝐦𝐞.. |Draco Malfoy| por ossekk
ossekk
  • WpView
    LECTURAS 550,713
  • WpVote
    Votos 23,195
  • WpPart
    Partes 49
Często zastanawiałem się nad znaczeniem określenia „złamane serce". Musiał je wymyśleć ktoś, kto bardzo mocno kochał i został porzucony. Chociaż ja właściwie nie czuję się tak, jakby moje serce było złamane. Mam raczej wrażenie, że mi je brutalnie wyrwano z klatki piersiowej, w której wytworzyła się teraz wielka, pusta dziura. I dlatego jest tak ciężko, że nie mogę oddychać. I dlatego tak boli. Wszystko w środku mojego ciała mam poszarpane.. połamane.. poharatane. Tak się właśnie czuję. Tak się czuję bez niej.. bo ona nigdy do mnie nie wróci. Zostawiła mnie, a ja wiem, że już nigdy nikogo nie pokocham. Nigdy nie zakocham się w kimś innym niż ona.. Nigdy. Przenigdy. ⚠️ CZĘŚĆ DRUGA KSIĄŻKI Infinity |Draco Malfoy| ⁂ „-To niebezpieczne być ze mną..-szepnął w końcu, a jego spojrzenie wydawało się być sprzeczne z tymi słowami. -To niebezpieczne nie być z tobą-odparłam i teraz byłam pewna, że jego spojrzenie było sprzeczne z tymi słowami."
Księżycowy Kwiat • Remus Lupin por xhystxeriax
xhystxeriax
  • WpView
    LECTURAS 93,562
  • WpVote
    Votos 7,122
  • WpPart
    Partes 60
Rozstania z kilkuletnim partnerem nigdy nie są łatwe, zwłaszcza dla kogoś o tak wrażliwym sercu, jak Jasmine Carter. Po jednych z najgorszych wakacjach w jej życiu, czarownica mugolskiego pochodzenia oraz nowa Prefekt Naczelna powraca pierwszego września do Hogwartu. Zakładając swój szkolny mundurek Ravenclaw, oddziela się na kolejne kilka miesięcy od swojego dawno porzuconego, normalnego świata i może skorzystać z okazji ucieczki od problemów pospolitego życia. Coroczne plotki na temat nowego nauczyciela Obrony przed Czarną Magią nie ustają i w tym roku, a wręcz przybierają na sile. W odróżnieniu od poprzednich katastrof, których nie można było nawet nazwać pedagogiem, mężczyzna emanuje ciepłem, pasją oraz wiedzą. Po jakimś czasie Jasmine dostrzega również jego życzliwy, przyjemny charakter, a także zamiłowanie do tych samych książek oraz czekolady i jako jedna z nielicznych uczniów głowi się nad tym, dlaczego profesor znika raz w miesiącu z powodów zdrowotnych. Skutki, jakie wynikną z jej śledztwa oraz myszkowania staną się dla niej nieodwracalne, kiedy zorientuje się, że Remus Lupin posiada tak wrażliwe serce, jak osiemnastoletnia uczennica. Opowiadanie jest z gatunku slow burn. Okładka została wykonana przeze mnie. I część opowiadania rozgrywa się według kanonu w części Więzień Azkabanu. II część opowiadania rozgrywa się od roku 1997, kanonicznie czas Insygnii Śmierci. ©xhystxeriax, 2020/2021 Ilość słów: ~150,000
𝐈𝐧𝐟𝐢𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|  por ossekk
ossekk
  • WpView
    LECTURAS 2,050,275
  • WpVote
    Votos 66,564
  • WpPart
    Partes 102
Draco Malfoy nigdy nie był idealny. Czegoś w nim ciągle brakowało. Jakiejś drobnej rzeczy, której nikt nie potrafił odnaleźć. Czy Draco wiedział o swoim braku? Nie umiem powiedzieć. Ale myślę, że uświadomił go sobie na końcu. Dopiero na samym końcu. Dopiero, gdy ją stracił i to nie pierwszy raz. Gdy przez jego własne czyny, ona po prostu odeszła. Odeszła i zostawiła po sobie jedynie poczucie straty. Myślę, że to właśnie ona szeptała mu do ucha rzeczy, których Draco sam o sobie nie wiedział. Rzeczy, o których nie miał pojęcia, póki mu ich nie podsunęła pod nos wstrętna samotność. A jej szept był głośny. Rozbrzmiewał w Draco głośnych echem, ponieważ już teraz, jego wnętrze było kompletnie puste. ⁂ Wierzysz w miłość?-zapytał Malfoy, patrząc w gwiaździste niebo. -Albo w to, że ludzie są sobie zapisani w gwiazdach? -Wierzę-odparłam, czując, jak moje serce, bije coraz szybciej. -Wierzę w miłość, bo właśnie ona umyka logice. Jest niezależna od rozumu, prawdy i rzeczywistości, sprawia, że nie trzeba myśleć. -A ty?-odbiłam jego pytanie. -Wierzysz w miłość? -Wiesz co.. chyba właśnie zaczynam..-odparł w końcu, zatrzymując na mnie swój wzrok. ⁂ Co ty ze mną robisz!?-warknął, odpychając mnie od siebie. -Co niby robię? -Sprawiasz, że czuję..-fuknął, chowając twarz w dłoniach. -Doprowadzasz mnie do szału i gdy tylko jesteś obok, zaczynam zachowywać się inaczej, jak nie ja. -Niszczysz mnie.. Przez twoją obecność zależy mi. Bardziej, niż powinno. Nie chcę tego. Nie chcę czuć, bo wtedy jest łatwiej. Przez ciebie mam wielki mętlik. I to wszystko twoja wina, bo to ty tak na mnie działasz. Przez ciebie jestem ludzki i uczuciowy. Od pierwszego dnia zaczynałaś burzyć to, co wokół siebie zbudowałem i z czego byłem zadowolony. Niszczysz naprawdę wszystko, a ja ci na to kurwa pozwalam. ⚠️zawiera wulgaryzmy, przemoc, używki, sceny seksualne