Dla Ms
4 stories
Nocny Łowca i Czarownik by Angie_xcv
Angie_xcv
  • WpView
    Reads 313,598
  • WpVote
    Votes 22,533
  • WpPart
    Parts 48
Alexander, wzorowy Nocny Łowca, który prawo traktuje jak świętość. Magnus, Wielki Czarownik Brooklynu, który uwielbia zabawę i nic sobie nie robi z zasad. Są zupełnie z dwóch różnych, nienawidzących się światów. Los jednak lubi płatać figle, a miłość ma za nic nasze uprzedzenia.
Nieznana  by madzialenka01
madzialenka01
  • WpView
    Reads 501,219
  • WpVote
    Votes 49,748
  • WpPart
    Parts 79
Nikt jej nie widział. Chociaż każdy ją zna. Nazywają ją Nieznana, a oto jej historia... ~~~ I - ,,Nieznana" II - ,,Niepokonana" III - ,,Nieustraszona" #1 w fantasy przez jakiś czas 😉 ~~~ Pojawia się przemoc! ~~~ Data opublikowania- czerwiec 2016 Data zakończenia- luty 2017 "Nieznana" została napisana przez piętnastoletnią dziewczynę, która nie miała pojęcia co robiła, chciała się pobawić słowem, dać upust kreatywności. Ta opowieść nie jest napisana przy użyciu wykwintnego języka, ma zapewne wiele błędów wszelkiego rodzaju. Nie zamierzam jednak jej zmieniać z czysto sentymentalnych względów. Hej! Jeśli ci się podoba taka jaka jest, to super! Jeśli nie? Też spoko! Zachęcam do zaglądnięcia na mój profil, tam znajdziecie opowiadania napisane lepszym stylem i z mniejszą liczbą błędów. ~~~ Okładka - Wiktoria Belke
Wampir i wilkołak by Smocza01
Smocza01
  • WpView
    Reads 2,241,772
  • WpVote
    Votes 116,111
  • WpPart
    Parts 37
Carmen znalazła się na polanie w niewłaściwym czasie - a przynajmniej tak myślała. Młoda wampirzyca nie zdawała sobie jednak sprawy, że ten niewłaściwy czas popcha ją wprost w ramiona przeznaczenia, a konkretnie Alfy Richarda - jej przeznaczonego. Wampiry i wilkołaki od lat są największymi wrogami, ale oni nie mają zamiaru rezygnować ze swojej miłości. W końcu to przeznaczenie ich połączyło, więc obydwoje nie mają tu za dużo do gadania. Fragment: "- Nie będę powtarzał, do cholery. Jeżeli tego nie zrobisz, bez wahania cię zabiję - warknął w moją stronę. Jak prawdziwy wilk. A na mojej skórze pojawiły się dreszcze. Czy mi się to właśnie spodobało? Zawsze uważałam się za osobę silną, o silnym charakterze i trudną do zmanipulowania. Teraz jednak moje wcześniejsze przemyślenia zostały solidnie zachwiane, a to dlatego, że jego władczy głos działał także na mnie. Kolejny raz poczułam się jak w tym głupim śnie - moje ciało mnie zdradzało, dlatego nieśmiało podniosłam głowę i zaczęłam sunąć wzrokiem po jego sylwetce aż nie dotarłam do brązowych, błyszczących oczu, w których widziałam swoje odbicie, a to było zdecydowanie ładniejsze niż odbicie w lustrze! Były przepiękne. Takich oczu nie da się zapomnieć, będą mi się śniły po nocach! Zawiał silny wiatr, zagwizdało mi w uszach. Ten cholerny zdrajca najpierw odgarnął moje włosy z twarzy, a następnie ściągnął całą perukę. Cholera jasna! Teraz wszyscy mieli widok na moje fioletowe włosy. Nie wiem, dlaczego, ale jeszcze raz spojrzałam na Alfę. Oboje patrzyliśmy sobie w oczy. Nagle ogarnął mnie dziwny spokój. Jego tęczówki z brązowych, zmieniły kolor na krwiście czerwony. Dwa wilkołaki puściły mnie, a z ust Richarda wydobyło się tylko jedno słowo: - Moja! Cholera, a co z moimi soczewkami!?"
Władcy Smoków by literatka_
literatka_
  • WpView
    Reads 20,837
  • WpVote
    Votes 190
  • WpPart
    Parts 2
Ignis wylądował w jakimś brudnym zaułku przy ruchliwej ulicy. Na szczęście nikt nie spostrzegł jego nagłego pojawienia. Zirytował się, to nie pierwszy raz, jak wyrzuciło go tak daleko od instytutu. Podróże między wymiarami wciąż sprawiały mu nie lada kłopot. W dodatku pojawił się kolejny, musiał przebrać się w mniej przykuwający wzrok ubiór, niż maskujący strój z lekko nadartym płaszczem, który podarł się, podczas zabawy ze smokiem. Nie mógł tak pokazać się w mieście, gdzie panował skwar ponad dwudziestu stopni. Już odczuwał gromadzące się na karku krople potu. Zdarł z siebie płaszcz i pozostał w samej jasnozielonej koszuli, zawiązywanej od góry czarnym sznurkiem. Podwinąwszy rękawy, stwierdził, że to musiało wystarczyć. Nim jeszcze wyszedł na ulicę, przypomniał sobie o nożach przy pasie. Raz mu się zdarzyło, że musiał uciekać przed służbami miejskimi za posiadanie broni w miejscu publicznym... Krótki fragmencik Zapraszam do lektury💋