cool
6 stories
Za trzy punkty |bxb| - zakończone by Dream_Winchester
Dream_Winchester
  • WpView
    Reads 92,057
  • WpVote
    Votes 6,222
  • WpPart
    Parts 21
„Najpierw graliśmy na rozpadającym się szkolnym boisku, wyganiani o godzinie osiemnastej przez woźnego, by o dwudziestej drugiej przemknąć się przez bramę i grać tak długo, aż wystarczy nam sił." „No i są jeszcze oni. Dzieciaki z bogatych rodzin przesiadujący na orliku godzinami. Chwalący się nowymi butami sportowymi, I-podami, czy innymi I-phonami. Na boisku, do licha! Kogo coś takiego obchodzi na boisku?" „Wystarczyło tylko kilka minut, aby zauważyć precyzję ich gry. To nie uliczna koszykówka, jak w naszym przypadku. Oni ją trenowali. Zapewne kilka godzin dziennie w najlepszym klubie sportowym miasta. Każdy krok, każdy skok, wszystko idealne." „Nie stąd. Nie ma mowy. Nawet Arek by nie trafił. Trafił. Trafił, cholera. I co najgorsza, przegrywamy. Z nimi, wychuchanymi bachorami." „Myśleliśmy, że jesteśmy geniuszami w ulicznej koszykówce, aż tu nagle takie bachory ściągnęły nas na ziemię. Wyuczona precyzja pokonała instynkt." „Po prostu lubię piękno, a męskie, wysportowane ciała z pewnością są piękne. Gdzie mi więc do geja? Ciotki latającej z wypiętą dupą?"
Stay away, asshole by Calendulla
Calendulla
  • WpView
    Reads 300,371
  • WpVote
    Votes 26,322
  • WpPart
    Parts 28
Najgorsze, co może się przytrafić dwójce przyjaciół, to miłość. Szczególnie, jeśli jeden zakocha się w drugim. Dla Caina i Danny'ego druga liceum nie zapowiadała się interesująco. Miał to być jedynie kolejny rok, kolejne kilkaset nudnych, spokojnych dni. Dann jednak zaczyna zauważać, że czuje do przyjaciela coś więcej, niż jedynie miłość braterską. Gubi się w emocjach, poczuciu winy i własnych uczuciach. Nic nie jest dla niego takie samo, a zazdrość powoli go zabija, skutecznie niszcząc wszystko, na czym zależy mu najbardziej. Do Caina tymczasem wracają widma przeszłości. Tragiczna śmierć ojca i pozornie nieważne wspomnienia z dzieciństwa widziane w snach, powoli ukazują mu prawdę, której nigdy nie chciał poznać. Pomiędzy nich wkracza ktoś trzeci. A to nigdy nie kończy się dobrze.
Design me [Drarry] by dracomalvoi
dracomalvoi
  • WpView
    Reads 20,568
  • WpVote
    Votes 1,489
  • WpPart
    Parts 22
Znalazłem dobry materiał. [Pierwsza część trylogii ,,Project"]
Shame | chris x william by suddenlyheal
suddenlyheal
  • WpView
    Reads 194,762
  • WpVote
    Votes 9,481
  • WpPart
    Parts 30
[ZAKOŃCZONE] Chris i William przyjaźnili się bardzo długo. Jako najprzystojniejsi chłopcy w szkole, mieli dziewczyn na pęczki oraz byli uważani za bóstwo. Co się stanie, gdy jeden z chłopaków uświadomi sobie, że przez te wszystkie lata był dogłębnie zakochany w przyjacielu, który nie jest zbytnio tolerancyjny? Opowiadanie nawiązuje do serialu Skam, jednak nie wszystkie wątki będą takie same. Zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania bez mojej zgody. Opowiadanie jest mojego autorstwa. Pierwsze opowiadanie Chris x William na wattpadzie, liczę na docenienie pomysłu. Życzę miłego czytania ❣️
If I Could Fly by Calendulla
Calendulla
  • WpView
    Reads 335,717
  • WpVote
    Votes 29,042
  • WpPart
    Parts 27
Jessie ma przyjaciela i mnóstwo klientów. Ma siniaki na plecach, blizny i złe myśli. Rowan ma pustkę w sercu, talent i skłonności do szantażu. Obydwoje są tak potwornie skrzywdzeni i przestraszeni, że na chwilę zapominają, że powinni się nienawidzić. Historia o malarzu który znalazł inspirację w dziwce i o dziwce, która znalazła w malarzu coś zupełnie innego.
Bromance by lordmalachai
lordmalachai
  • WpView
    Reads 284,280
  • WpVote
    Votes 23,059
  • WpPart
    Parts 30
"Mam wrażenie, że coś tu nam siada na łby. Jakbyśmy byli ciągle naćpani adrenaliną, niewyspani i przetrenowani... i dlatego wszystko robi się jakieś ostrzejsze, bardziej intensywne. Może to przez to? Może jesteśmy tylko napaleni, spizgani zmęczeniem, przegrzani po treningach, nie wiem. Ale jak na ciebie patrzę, ziomo... to nie mam pojęcia, czy to tylko ja tak mam." tylko Bromance może być wieczny. To historia o tych, co byli „jak bracia", dopóki nie oberwali krążkiem prosto w pysk i nikt już tego nie poskładał. O hokeju, gdzie zęby są opcjonalne, krew na lodzie nie robi wrażenia, a ból wpisuje się w tygodniowy grafik. O młodych ludziach, którym świat wydał się zbyt ciasny i zbyt nudny, więc zaczęli go rozmontowywać własnymi rękami, kawałek po kawałku, żeby sprawdzić, czy pod spodem jest cokolwiek wartego czucia. Jest tu lojalność tak ślepa, że aż głupia, obsesje udające osobowość i granice tak rozjechane, że nikt nie pamięta, po co w ogóle były. Są noce, które pachną fajkami i idiotycznymi decyzjami, akcje robione na samej adrenalinie i to chore, niepokojące poczucie, że wszystko zaczyna działać dopiero wtedy, gdy coś się sypie. A między nimi narosło coś, co nie potrzebuje nazw, coś, co się przyplątało i nie chce spierdalać.