Lista lektur ( tutaj też jest remont)
7 stories
Wojownicy. Poradnik okładkowy by rdzawa_
rdzawa_
  • WpView
    Reads 37,670
  • WpVote
    Votes 1,214
  • WpPart
    Parts 20
Zanim ktokolwiek przejdzie dalej, AKTUALNE rozdziały znajdują się po części PORADY I TUTORIALE. + Radzę przeczytać wstęp. Wolno pisany poradnik na temat tego, jak nauczyć się tworzyć wojownicze okładki krok po kroku. Nie polecam osobom, które nie lubią wykładów, marudzenia i samodzielnego myślenia. - To taki bzdet z okazji setnego zamówienia w wyjątkowo starej okładkowni, do której się nie przyznaję. - Po prostu poradnik o okładkach podobnych do tych z serii książek "Wojownicy". - Jest podzielony na różne części, więc aby się czegoś nauczyć, należy z daleka omijać "Stare rozdziały". Jeśli chcecie zamówić wojowniczą okładkę, zajrzyjcie do "Warriors. Graphics vol. 2".
CZARNA MAGIA. Poziom Podstawowy by Npotter9
Npotter9
  • WpView
    Reads 23,166
  • WpVote
    Votes 526
  • WpPart
    Parts 5
Podręcznik do Czarnej Magii. Stopień Podstawowy Najwyższe notowania: #98 w Literatura Faktu-12.03.17r #79 w Literatura Faktu-15.03.17r
Generator Imion - Wojownicy by milka423
milka423
  • WpView
    Reads 12,606
  • WpVote
    Votes 424
  • WpPart
    Parts 40
Tak jak w tytule :3
Mimo Wszystko | Draco Malfoy by _charlotte_smith_
_charlotte_smith_
  • WpView
    Reads 645,983
  • WpVote
    Votes 34,532
  • WpPart
    Parts 113
Draco Malfoy? Pamiętam go. Ślizgon, ale tylko w teorii. Nie pasował do nich, był za słaby. Nazywali go też Śmierciożercą, ale tylko idioci, którzy go nie znali, czyli tak naprawdę cały świat. Znałam go trochę z innej strony. To oni wykorzystywali go i jego słabości. Był jedynie pionkiem w ich grze, marionetką podległą swym panom. Służył im, nawet myśląc, że występuje przeciw nim. Nie miał szans w tej nierównej walce. Pamiętam też jego rany po żyletce. Pamiętam nawet te chwile, w których zamykał drzwi, siadał na podłodze i płakał, pozwalając by łzy bezradności spływały po jego bladych policzkach. Pamiętam też jego ostatni uśmiech, gdy na mój widok lekko uniósł lewy kącik ust... Powtarzano mi, że najsłabsze ogniwa wygasają najszybciej. On był tego dowodem.
SMS z wrogiem 2.✉| H.S.| book two by lodellarse
lodellarse
  • WpView
    Reads 1,474,166
  • WpVote
    Votes 90,752
  • WpPart
    Parts 77
Druga część : ''SMS z wrogiem. ✉| H.S.| '' * -Ogłupiałeś ?! - uderzyłam lekko chłopaka w tył głowy, na widok jego ostatniej, wysłanej wiadomości. -Zluzuj stringi po raz drugi. - wyjął gumę do żucia - Wiem co robię. stalker: Woah! Zwolennik Styles'a? ja: wpierdol? stalker: Niby czym mnie zbijesz? Patyczkiem do uszu? stalker: Sznurówką od Vans'ów? stalker: Lakierem do włosów? Pędzlem do pudru? stalker: Dziewictwem Lillie? -Lilleh, jesteś dziewicą ?! - Calum z niedowierzaniem rozszerzył oczy i otworzył usta w pół uśmiechu, marszcząc brwi. * *landrynka_luke: ej ale wy tak na serio? tenczofy_cal: serio serio landrynka_ash: wyobraź sobie że poziom naszego SERIO, jest tak duży jak ilość dni odkąd michael się ostatni raz mył tenczofy_mike: tenczofy_mike: że niby nasze SERIO jest aż tak małe? landrynka_ash: landrynka_ash: to że niby kiedy sie myłeś że miałoby być mało? tenczofy_mike: dzisiaj landrynka_ash: kur landrynka_ash: dupa tenczofy_cal: lol tenczofy_cal: powiedz mu że nasze SERIO jest tak duże jak jego penis landrynka_ash: TO TEŻ WYJDZIE NA TO ŻE NASZE 'SERIO' JEST MAŁE * '' [...] Bo nie zawsze ten, którego w pierwszej kolejności określamy mianem 'wroga', na prawdę nim jest" Druga część dziwactw Lillie i Harry'ego oraz paru innych, niekontrolowanych idiotów. Uważaj. Jest tu trochę inaczej niż w pierwszej książce. # W tej części, postanowiłam że nie będę was katować zdaniami z małej litery ale mimo to, uprzedzam że mogą od czasu do czasu pojawić się jakieś błędy. Pisane naprzemiennie w formie sms jak i tradycyjnie [opisy i dialogi ] . Opowiadanie jak i okładka są mojego autorstwa dlatego zabraniam kopiowania.
SMS z wrogiem 3. ✉| H.S.| book three by lodellarse
lodellarse
  • WpView
    Reads 227,110
  • WpVote
    Votes 14,586
  • WpPart
    Parts 27
Trzecia część serii : SMS z wrogiem. ''... skąd ty możesz wiedzieć, jak bardzo mi na tobie zależy, skoro masz mnie za psychicznie chorego? ja: a to ty nie jesteś psychicznie chory? oh, przepraszam, chyba pomyliłam osoby do których piszę? Nieznany: Jesteś całkiem mocna, jak na lalkę która mi wypadła z rąk. '' Czyli kontynuacja historii, w której głównym celem jest określenie, kto tak na prawdę jest 'wrogiem'. Tym razem, stalker ponownie da o sobie znać, jednak podziała w nieco śmielszy sposób, niż ktokolwiek by przypuszczał. Sytuacja kilku osób potrafi się komplikować jedna w drugiej i niemalże nie mieć końca. Jak daleko może zajść mniemanie Lillie o jej podłej sytuacji? Czy nieprzemyślane porwanie jest wszystkim, co mogło ją zaskoczyć? Odpowiem Ci prosto: jasne że nie. To, co czeka ją teraz, prawie tydzień od czasu kiedy stalker ponownie się odezwał, jest tak jakby wisienką na torcie. Sytuacja w jaką wmiesza ją osoba, której by w życiu nie podejrzewała, nie da żadnych pozytywnych rezultatów a wręcz przeciwnie. Czy odesłanie ją, na trzydniową terapię u psychologa, o którym zapewne już nikt nie pamięta, może być tak niewinna w przebiegu, na jaką być może wygląda? Co na to Harry, z którym w końcu wróciły dobre kontakty? Albo poziomki, które robią wszystko byleby żyć swoim życiem i nie wejść w drogę Hillie? Albo chociażby stalker? No, ten ostatni to raczej inna partia. Cóż, nie ważne. Teraz się tym nie przejmuj. Postresujesz się potem. Teraz wyluzuj i pozwól że Cię przez to poprowadzę. Gotowy? W takim razie, chwyć co potrzebne i widzimy się w historii. # Wszelkie błędy ortograficzne i stylistyczne są celowe. (No chyba że strzelę ewidentną gafę, to wtedy już nie) Proszę o niekopiowanie treści i okładki, gdyż należą do mnie.
Bilet w jedną stronę by LycorisCaldwelli
LycorisCaldwelli
  • WpView
    Reads 230
  • WpVote
    Votes 29
  • WpPart
    Parts 1
Słoneczna Sycylia. Środek lata. Mortimer Jones właśnie skończył zlecenie i zamierza wrócić do domu. Chce wsiąść w samochód i czym prędzej dostać się do Rzymu. Cassiano Verderosa nie marzy natomiast o niczym innym, niż o ucieczce. Ich drogi schodzą się tuż przed wejściem na prom, a potem... Potem jest już tylko gorzej. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, czyż nie?