Akcja
2 stories
Płomień Nocy by Bonia98
Bonia98
  • WpView
    Reads 27,664
  • WpVote
    Votes 2,277
  • WpPart
    Parts 25
Nazywam się Zoe Tartinakuz (tak, wiem moje nazwisko jest bardzo dziwne), a moja historia zaczyna się - przynajmniej z mojego punktu widzenia - od nietypowego rozpoczęcia roku szkolnego. Lecz to nie jest taka zwykła szkoła, to internat, do którego chodzą uczniowie obdarzeni mocą, zaś ja - jak inni obdarzeni tą samą zdolnością - jestem niebezpieczna, groźna, ponieważ panuję nad ogniem. Nawet jeśli to nie jest wystarczająca groźba to... cóż nie panuję nad sobą, zbyt łatwo ulegam emocją. Więc pytam Was, drodzy czytelnicy, jesteście gotowi wplątać się w moją historię, moje przeżycia oraz przeczesać mój świat swoją obecnością? Zaryzykujcie, co Wam szkodzi? Ta cudowna okładka została wykonana przez @AnnaZawia
DNI KOŃCA Tom I - Ziarno Rozpaczy by MichalSieradzki
MichalSieradzki
  • WpView
    Reads 10,070
  • WpVote
    Votes 1,487
  • WpPart
    Parts 36
Między ruinami zniszczonych domów, za barykadami i w niewielkich obozach... Gnieżdżą się niedobitki ludzkości. Wszyscy ich znali. Nikt nie był gotowy - Zombie. Z każdym dniem śmierć zbiera coraz większe plony, a ludzie panicznie chwytają się wszystkiego co może przedłużyć ich życie choć o ułamek sekundy. Niebezpieczeństwo jest wszędzie. Każdy musi uważać choćby na najmniejszy szmer, żeby ten nie okazał się ostatnią rzeczą, którą usłyszy. W dzień jakoś można sobie poradzić, w nocy nastają większe niebezpieczeństwa... ale najgorsze są otchłanie tuneli. Bohaterem się nie rodzi. Bohaterem trzeba się stać. A takich nam tu właśnie brakuje. Ludzie już dbają tylko o siebie, a tej umiejętności w tym świecie, nie koniecznie trzeba zaliczać do wad. W świecie gdzie kiedyś cudowne budynki, obróciły się w gnijące ruiny z suwającym się stropem. Ludzie kurczowo będą trzymać się życia, do takich właśnie należy też Dawid, brutalnie oddzielony od rodziny. Kiedy TO się zaczęło nikt nie był przygotowany, a wszystko działo się tak szybko. Tępo ucieczki zwalnia tylko co jakiś czas, nie dając nawet chwili na złapanie tchu. Czy Sokołowski odnajdzie bliskich? Czy dożyje tego momentu? Ile jest w stanie poświęcić, dla dobra własnej sprawy?