Semi_Heart
- Reads 612
- Votes 135
- Parts 6
Byłam zwykłą nastolatką. Zaczęłam liceum, drugie życie. Czysta karta, brak ludzi z wyrobioną o mnie opinią. Pierwszego września zobaczyłam ją, kiedy stała razem z pocztem sztandarowym. Była piękna, wyglądała na miłą. Zaprzyjaźniłyśmy się. Zewsząd słychać było głosy, mówiące mi, że strasznie się zmieniłam. Może tak było. Potem może faktycznie byłam zepsuta, jak mówili mi bliscy. Może naprawdę miałam zbyt duże oczekiwania.
Gdybym mogła powiedzieć coś sobie z przeszłości, powiedziałabym...
„Nie buduj swojego szczęścia na cierpieniu bliskich"