MaraZar
Marta chciała tylko spokojnie żyć.
Naprawdę.
Ale trudno o spokój, kiedy:
ojciec prowadzi nielegalne imperium kur za domem,
matka odkryła Facebooka,
kuzyni regularnie gubią się po imprezach,
a do sekretariatu szkoły przychodzą dwieście kilo paszy dla drobiu.
Pomiędzy rodzinnymi katastrofami, dziećmi siostry, dzikami pod lasem i sąsiadem, którego zdecydowanie nie powinna zaczynać lubić, Marta próbuje jeszcze ogarnąć własne życie.
Na razie średnio jej idzie.
Ciepła, absurdalnie prawdziwa historia o rodzinie, po której człowiek jednocześnie chce zadzwonić do swoich bliskich... i wyprowadzić się w Bieszczady bez zasięgu.