fanklubwilhelma
O tym jak Andrzej Duda zmierza się z trudnościami życia w postapokaliptycznej Polsce.
Powieść zakończona w dniu bardzo przykrym dla narodu polskiego - koniec kadencji Andrzeja Dudy jako prezydenta. Niemniej jednak powieść ta dostała kontynuację, po trzech latach ale wciąż. Powieść ta jest powieścią można by żec retro, albo vintage czy inne vinted. Trochę nie umiem czytać. Aczkolwiek uważam, że jest ona warta poświęcenia uwagi. Dodatkowo moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm... Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... marchew.