Szopixxx
,,Powinien uciekać, ale strach go sparaliżował. Nagle ta dziwna materia, która znajdowała się na podłodze dotarła do chłopca i zaczęła otaczać go czarnym kokonem. Ostatnią rzeczą, którą usłyszał, były krzyki strachu i rozpaczy tych, którzy próbowali się ratować, ale nie byli w stanie...''
Słońce już nie świeciło tak mocno jak wcześniej.