💕SnK💕
4 stories
Rozmyte drogi (Attack on Titan) by Chabrowa
Chabrowa
  • WpView
    Reads 5,318
  • WpVote
    Votes 416
  • WpPart
    Parts 14
Kapitan Levi staje przed największym wyzwaniem w swojej karierze - jest odpowiedzialny za Erena Jeagera. Wszystko wskazuje na to, że od jego misji zależy przyszłość ludzkości. Jednak zdystansowany i pozornie bezuczuciowy Levi w głębi serca źle znosi ciążącą na nim presję. W dodatku od jakiegoś czasu dręczą go wspomnienia i żal sprzed lat. Tymczasem do miasta przybywa młoda lekarka razem z przyjaciółką. Kobiety właśnie wyrwały się z rutyny uporządkowanego, dworskiego życia i szlacheckich konwenansów. Po latach spędzonych w stolicy mają nadzieję na oddech wolności, otwierają więc wspólny gabinet lekarski. Współpraca z wojskiem wydaje się idealną okazją do zdobycia wymarzonej niezależności. Jedna z nich ma jeszcze jeden motyw - spotkać mężczyznę, który opiekował się nią, kiedy była nastolatką. UWAGA: smut, wulgaryzmy, szczegółowe opisy chorób i ran wojennych. Fabuła będzie odchodzić od oryginału. Bazowane tylko na anime. Długie rozdziały. Slowburn, ale będzie warto ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zapierającą dech w piersiach okładkę wykonała cudowna @_videl. Dziękuję i kłaniam się nisko. ❤️
Haiboku | Levi Ackermann  by ChiiTaiyoo
ChiiTaiyoo
  • WpView
    Reads 22,417
  • WpVote
    Votes 1,931
  • WpPart
    Parts 32
敗北 - Porażka „Przyszło nam żyć w piekle - w piekle na ziemi. W miejscu, gdzie niesprawiedliwość była na porządku dziennym, gdzie nikt nie rodził się równy. W miejscu, które stanowiło nasze więzienie. Byliśmy przeklęci." Utrata bliskiej osoby boli, a ucieczka od problemów podobno nie jest żadnym wyjściem. Jednak co jeśli znajdziemy w tym ukojenie, którego tak bardzo nam potrzeba? Seria: Shingeki no Kyojin Pairing: Levi Ackermann x OC UWAGA! Przewijają się sceny seksu, przemocy oraz wulgaryzmy. Nie wymaga znajomości serii. Okładka: @MagicznaMycha12
Lotnicy; Krokiem w przód zaczniemy naszą wolność[SnK] by Laly-Loo
Laly-Loo
  • WpView
    Reads 9,525
  • WpVote
    Votes 901
  • WpPart
    Parts 104
Przyglądając się zielonym wzgórzom, pragnę zobaczyć ocean. Wbijając wzrok w niebo, pragnę ujrzeć w nim taflę wody. Wdychając ten rześki, spokojny wiatr, pragnę znowu poczuć morską bryzę. "Wrócicie do domu". Tak brzmiała moja obietnica. Otwieram oczy po przymknięciu ich i przypatruję się malutkim punkcikom, które w moim domu byłyby ignorowane. Te stworzenia - tytani, jak ich tutaj zwą - mają najwięcej piętnaście metrów, nie licząc pół-tytanów. Olbrzymi są o wiele więksi, myślę, zagryzając wargę. "Ezra, zaprowadzę was z powrotem nad ocean". Tak brzmiały moje zapewnienia. Prychając cicho, opieram się o wystający kamień i zaciskam pięści. Jestem dowódcą, myślę. Nie wolno mi okazać słabości. Jestem dowódcą i muszę poprowadzić swój oddział ku zwycięstwu. Nie mogę zawieść... Nie mogę... ... zawieść. "To nie podlega dyskusjom". Tak brzmiał mój rozkaz, jak każdy inny. Jestem bronią, myślę, ponownie spoglądając na drzewa, które, razem wzięte, tworzą las. Na wzgórza, które wyrastają z ziemi. Na niebo, do którego my, ludzie, nie mamy dostępu, a i tak chciwie pniemy się ku niemu. Pragnąc tego, co niemożliwe, umieramy z własnej winy, zwalając ją na kogoś innego. - Oi, Corvus - słyszę za sobą głos kapitana Levia, a później jego dłonie zaciśnięte na przodzie mojej bluzki - gdzieś ty się szlajała? Szukamy cię dziesięć godzin - warczy, mrużąc oczy. Niewzruszona, zdejmuję jedynie jego dłonie z mojego ubioru. - Wracajmy - proponuję więc, czekając aż ten się ruszy. Nim jednak wyrównuję z kurduplem krok - który, swoją drogą, nieźle popyla na tych nóżkach - biorę głęboki wdech. - Wrócicie do domu - obiecuję po raz kolejny, jakbym nie chciała zapomnieć własnych słów. - Choćbym i tu miała zdechnąć. Nazywam się Demetria Corvus i jestem żołnierzem Midorium. Na podstawie "Shingeki no Kyojin
No Emotions // Levi×OC// by ninkakawainka
ninkakawainka
  • WpView
    Reads 101,415
  • WpVote
    Votes 6,223
  • WpPart
    Parts 61
Bycie silnym w świecie gdzie każdy już na samym początku skazany jest na porażkę, a najmniejszy gest może przyczynić się do nieopisanego bólu - nie jest wcale łatwe. Kiedy los zabiera ci co chwilę to co kochasz, musisz stać się na tyle wytrwałym, by nie ugiąć się pod jego naporem i przeć przed siebie, nie żałując tego co zrobiłeś. Rodzina? Przyjaciele? Towarzysze broni? Kogo jeszcze będzie musiała stracić, żeby ten wieczny koszmar koła śmierci się skończył? Zimna osobowość próbująca odepchnąć wszystkich wokół nareszcie zostaje uwięziona i siłą zaciągnięta do Korpusu Zwiadowczego. Kobieta, która próbuje przetrwać, której rozrywające cierpienie przy pewnym incydencie nareszcie ulatuje, uwalniając ją od wspomnień. Kobaltowe oczy, które wydają się tak realnie wychwytywać jej ból i leczyć jednym stanowczym spojrzeniem docierającym do rdzenia zranionej duszy. Czy to właśnie Levi Ackerman stanie się dla niej kimś kto pozwoli jej nareszcie powstać? Czy to właśnie on stanie się siłą, dzięki której będzie miała po co walczyć? Czy pozna czym jest to dziwne uczucie, wywołujące szybsze bicie serca, gdy czarnowłosy jest w pobliżu? Serdecznie zapraszam do przeczytania! Mogą występować sceny 18+. Wasza ~Ninka~ kochani powraca z opowiadaniem!