W Burzy zapanowała burza emocji, kiedy poznała Huragan. Huragan był gotów pójść za Burzą wszędzie, nawet w największą ulewę.
Chociaż, jak miało się okazać, dla tej dwójki zjawiska pogodowe nigdy nie były obojętne.
Jest tu dużo dobrej muzyki, bardzo fajna atmosfera tworzona przez bardzo fajnych ludzi, (nie)śmieszne żarciki oraz wiele spraw, o których wypadałoby porozmawiać.
Zapraszam(y).
DRUGA CZĘŚĆ DZIENNIKA. NIE TRZEBA MIEĆ PRZECZYTANEJ PIERWSZEJ CZĘŚCI.
Adam nadużywał słowa "cholera". Juliusz papierosów. Zygmunt nie wiedział, co ze sobą zrobić, a Fryderyk przysiągł, że już nie zagra na fortepianie.
Cyprian mógł jedynie być dozgonnie wdzięczny niebiosom, że poznał ich tak późno.
***
Za okładkę dziękuję cudownej @art-gurl.