Never click suspicious links
Reminder: Wattpad will never ask for passwords, payment information, or other sensitive account security details.
Lista Lektur autorstwa L__Lady
5 stories
Przepaść Dla Czy Przez by L__Lady
L__Lady
  • WpView
    Reads 59
  • WpVote
    Votes 0
  • WpPart
    Parts 8
Jest jedno bardziej skomplikowane i nieposkromione uczucie od miłości i nienawiści, a mianowicie bezuczuciowość, bezduszność, czy też obojętność, jak to wielu nazywa. Czy jest gorsze uczucie od nienawiści czy też miłości? Tak, właśnie jest to obojętność. Obok niej nie można przejść od tak. Nawet jeśli nie chce się zwrócić uwage na to uczucie, to i tak wypala piętno w nas, gdy spotykamy się z nim. Pewien sarkastyczny blondyn bierze sobie za wyzwanie dziewczynę. Z czasem zaczyna zauważać to czego nigdy nie spotkał i zapragnął pokazać jej to czego nigdy nie zaznała. Zaintrygowany ciemnowłosą, ślizgon nie zauważa kiedy jego serce samo zaczyna odczuwać coś czego nigdy od nikogo innego, niż jego własna matka, nie doznał. Grę Czas Zacząć
PRZEPOWIEDNIA - napisana Miłość by L__Lady
L__Lady
  • WpView
    Reads 4,507
  • WpVote
    Votes 154
  • WpPart
    Parts 26
FRAGMENT: "-Aquamenti!- krzyknęłam zaklęcie i już po chwili Reg był cały mokry na co jęknął, i zaczął iść do łazienki, przeklinając mnie pod nosem. Zatrzasnął drzwi, a ja spojrzałam na Seva." Na pewno jest to ff wzorowane na podstawie życia realnego i na 100% pojawią się sytuacje 18+, przeklęstwa, wyzwiska, nieprzewidywalne zwroty akcji, błędy w pisowni, itp. i wiele, wiele innych. PS. Z góry przepraszam za różnorodne błędy i niekoniecznie połączone rozdziały.
Kuzynka Zabiniego ~•~ D.M. (Zawieszone) by Love_Sirius_
Love_Sirius_
  • WpView
    Reads 1,304
  • WpVote
    Votes 60
  • WpPart
    Parts 13
" Stoję przed ciemnym i mrocznym dworem wraz z rodzicami. Malfoy Manor. Rodzice podnieśli swoje lewe przedramiona i złapali mnie za moje ramiona. Przeszliśmy przez bramę, jak mgła... "
Panna Oylne Z Durmstrangu | Huncwoci by L__Lady
L__Lady
  • WpView
    Reads 687
  • WpVote
    Votes 39
  • WpPart
    Parts 9
Fragment " (...).-A może jednak pomożesz mi w tym?- spytał chłopak. -Nie wiem. Naprawdę...- odpowiedziała dziewczyna. Miała wątpliwości co do tego chłopaka. Od jakiegoś czasu zachowywał się inaczej. To prawda, wiele osób ostrzegało ją przed nim, mówiło, że jest złą osobą, że manipuluje innymi, ale ona nie chciała Go oceniać po pozorach, po gadaniu innych. Ona raczej była dziewczyną niegrzeczną, ale i tak pomagała. Ale przez te kilka miesięcy On manipulował nią. Także prawdą było to co inni o Nim mówili. Był pełen intryg, manipulacji i nienawiści, a Ona była pełna dobrego humoru, pomocy innym i była, jak połączenie anioła z czymś z diabła w dziecięcym ciele. -A po drugie jest to niebezpieczne...- oznajmiła po kilku minutach ciszy panującej wokół nich. -Nie dla nas. Nie dla Mnie...- odpowiedział lekceważąco. Może to i prawda, że Ona lubiła robić żarty, kawały, ale nigdy prze nigdy nie zrobiłaby czegoś takiego.-Dobra, inaczej powiem... Nawet nie wiem po co Cię pytałem o to...- mruknął po cichu tak by Ona tego nie usłyszała, ale miał pecha, bo to usłyszała. -Słucham?- spytała modląc się do samego Merlina, by okazało się, że się przesłyszała. Że to co kiedyś Jej mówiono o Nim nie jest prawdą. Że to co mówią o Nim, że jest niebezpieczny jest kłamstwem. Że nie jest bezdusznym dupkiem, manipulantem, itp. -Albo mi pomożesz, albo rzuce na Ciebie koszmarną klątwe...- wysyczał przez zęby do Niej, gdy popchnął Ją na ścianę i zaczął przyduszać.-Pomożesz Mi, czy chcesz, czy nie, zrozumiano?- spytał. Ona z lękiem przytakneła. -Zrozumiano?! Chce odpowiedź... -T-tak...- odpowiedziała jąkając się i nie mogąc już oddychać. Puścił Ją i wyszedł z jednego z wielu ciemnych korytarzy w Durmstrangu. Łzy leciały Jej po policzkach i ledwo łapała oddech. Teraz było za późno. Chciała to zakończyć, zapomnieć o Nim i cofnąć czas o te kilka miesięcy... Ale było j
Inna Historia | Jasper Hale (Zakończone) by L__Lady
L__Lady
  • WpView
    Reads 5,287
  • WpVote
    Votes 132
  • WpPart
    Parts 9
"Podjechały jakieś dwa auta. Jeden jeepe, a drugie chyba volvo. Niewiem, nieznam się na autach zbytnio. Moja przybrana matka, Jarmina wychodzi z domu i podchodzi do nowo przybyłych. -Witaj, Carlisle i Esme...- przywitała ich i przytuliła. -Witaj, Jarmino. Miło znów Cię zobaczyć, nic się nie zmieniłaś.- powiedziała chyba Esme. -Ty także, Esme.- powiedziała Jarmina.- Może wejdziecie?- spytała po chwili ciszy. -Nie mamy zbytnio czasu, ale kiedy indziej napewno.- odpowiedziała Esme. -Potrzebujecie pomocy... Prawda?- spytała Jarmina. Weschneli. -Niestety to tak.- odpowiedział Carlisle. -Ohh, spokojnie Carlisle... Zależy w czym.- powiedziała od razu moja przybrana matka i położyła swą zimną dłoń na Jego ramieniu."