Merdarien
Cecil jest tylko małym dzieckiem, nie umie radzić sobie z samotnością, spowodowaną stratą matki i ojcem-pijakiem. Margaret, jej dużo starsza siostra, nie potrafi jej pomóc tak, jakby tego chciała. Przygnębia ją widok smutnej, młodszej dziewczynki.
Kiedy na twarzy Cecil w końcu pojawia się uśmiech, Margaret nadzwyczajnie się cieszy. Dotychczas niemal aspołeczne dziecko zdobywa przyjaciela! Margaret nie spodziewa się jednak, że ten, który spowodował ten uśmiech jest bardzo niebezpieczny i nie powinien być rozpatrywany w kategorii dobrego znajomego. Obcy przyniesie lawinę problemów i wciągnie obie siostry w wir wydarzeń, którego punkt kulminacyjny okaże się tragiczny dla młodszej dziewczyny.
Aka: Staram się stworzyć alternatywę dla większości fików creepypastowych, w których wszystko dzieje się zbyt szybko i bez logiki :) W każdym rozdziale będę się skupiać na opisach relacji i uczuć wewnętrznych, postaram się jednak, by nie wszystkie były takie długie, jak wprowadzający.
Enjoy!
Wszelkie grafiki (okładka) i postaci (opowiadania) nie są mojego autorstwa. Oczywiście, prócz dwóch sióstr :)