torciaayooo
Siedemnastoletnia dziewczyna, która ma „wszystko pod kontrolą". Dobre oceny. Uśmiech dla rodziców. Ciszę zamiast problemów.
Tylko że pod długimi rękawami i za zamkniętymi drzwiami jej pokoju toczy się wojna, której nikt nie widzi.
Ona nie chce umrzeć.
Chce tylko przestać czuć.
Kiedy w jej życiu pojawia się chłopak, który patrzy trochę za długo i widzi trochę za dużo, jej starannie zbudowana fasada zaczyna pękać. Ich relacja nie jest historią o nagłym ocaleniu ani o miłości, która leczy wszystko. To opowieść o dwóch osobach zagubionych w swoich myślach, które odnajdują w sobie nawzajem zrozumienie - i niebezpieczną bliskość.
„Oddycham, ale nie żyję" to surowa, intymna historia o depresji, samotności i cienkiej granicy między przetrwaniem a życiem naprawdę. O tym, jak łatwo jest uśmiechać się w ciągu dnia i rozpadać w nocy. O tym, że czasem największym aktem odwagi jest powiedzenie: „Dziś jest źle".
To książka o bólu, który łączy.
I o tym, że samo oddychanie to czasem za mało.