Aniusia552
Każde zauroczenie ma swoją historię.
Każda miłość ma swój początek, ale też i koniec..
Do pana J to zbiór listów pisany w czasie kiedy życie płatało mi figla..
To radości i małe smutki.
Czasami burze i drobne końce świata.. To historia, która nie do końca ma swój koniec..
Czy Pan J istnieje?
Czy to tylko wymysł wyobraźni?
Tutaj nie dostaniecie tak prędko odpowiedzi..
I czy ta miłość to początek czegoś pięknego..
Czy może kolejna szrama na sercu..
Zapraszam ;)