hydrochloridum
Ćma, zwabiona światłem, uderzała raz po raz o szklaną osłonę.
- Patrzysz?- Duch stał przy oknie, jego skóra była blada i rozmyta, ale oczy błyszczały wyraźniej niż sam płomień.
- Na ćmę?- Dopytał San.
- Tak. Nigdy się nie uczą, lecą do ognia, choć wiedzą, że je spali.
- Może to nie kwestia nauki, tylko tęsknoty- odparł, nie spuszczając wzroku ze skrzydeł migoczących w świetle.
Duch uśmiechnął się krótko i gorzko.
- Mówisz jak ktoś, kto sam leci wprost do ognia.
San chciał zaprzeczyć, ale zamiast tego zapadła cisza, cięższa niż poprzednia. Płomień świecy zadrżał.
*
Choi San po utraconej reputacji dziennikarskiej niemalże rok wcześniej, potrzebuje dużego odkrycia by uratować swoją karierę. Odnajduje sprawę, którą o dziwo nie interesował się jeszcze nikt i wyjeżdża do Crimson Creek rozpocząć śledztwo. Na miejscu jednak okazuje się, że nikt nie szuka zaginionego chłopaka, nikt nie chce z nim rozmawiać, a w zachowaniu mieszkańców jest coś co przyprawia dziennikarza o dreszcze.
Gdy jednak włamuje się do domu zaginionego w poszukiwaniu odpowiedzi, znajduje go siedzącego bez wzruszenia przy stole w jadalni. Ale to przecież nie może być on, Jung Wooyoung nie żyje, prawda? Został uznany za zmarłego zaledwie dwa miesiące wcześniej, więc kim jest? Albo czym?