user05380631
Siema,Katy jestem...-nie jakoś inaczej myślała stojąć przed salą.
Miło was poznać...-za sztywno skarciła się w myślach.
W końcu za dzwi wyszła kobieta no oko z 30 lat.Wściekle rude włosy sięgające dolnej szczęki.Wysza odemnie o jakieś 3 głowy.
Na wygary się wybierało,hmm-powiedziała z przękosem.
A chuj cię to obchodzi-pomyślalam.
Emm,no ten jestem tu nowa-wkońcu wyksztusiłam.
Miałam się zgłosić do pani...wyjeła karteczke z kieszeni bluzy.Do pani Smith.
A no tak żeczywiście miala dojść nowa uczenica do klasy-powiedzaiła z delikatnym uśmiechem.Prosze wejć ja zaraz przyjde tylko bujde do sekretariatu po sprawdzany.
Dobrze-powiedziałam wchodząc...