patixas
Przywiązany pasami, otoczony białymi ścianami i chłodnym światłem korytarzy, czuje każdy ruch swojego ciała jak obce narzędzie. Echo krzyków innych pacjentów wdziera się w jego umysł, a każdy oddech staje się walką o zachowanie resztek kontroli.
Szpital psychiatryczny jest labiryntem ciszy, krzyku i procedur. Każdy krok, każdy trzask drzwi, każdy szept wypełnia jego głowę napięciem i strachem. Pacjent 15 nie wie, co przyniesie kolejna chwila - i nie może przewidzieć, co zrobi, gdy jego własny umysł stanie się największym wrogiem.