nigthtingale92
„Opowieści z Portei Kyralios"
Portea Kyralios nie jest miastem bohaterów.
Jest miastem ludzi.
To portowe miasto-azyl, gdzie statki przybijają po wojnach, a ludzie zostają, nawet jeśli niosą w sobie straty.
Strażnik czyta dzienniki portowe jak mapy zagrożeń.
Karczmarz buduje dom z chleba, ciszy i ciepła.
Wiedźma pilnuje ziemi, która pamięta więcej niż mury.
Bibliotekarz strzeże tego, czego nie wolno nazwać.
Miasto rośnie. Powstają nowe dzielnice. Budowana jest latarnia morska.
A jego mieszkańcy uczą się, że azyl nie oznacza bezpieczeństwa -
oznacza odpowiedzialność.
To nie jest saga o bogach.
To są opowieści o tym, co zostaje, gdy bogowie odwracają wzrok.
Każdy rozdział to osobna historia.
Każda historia to jeden moment.
Razem - to miasto, do którego się wraca