Su-Hyun
!TO NIE JEST DZIENNIK PRO-ANA/PRO-MIA!TO NOTATKI KOGOŚ, KTO CHCE SIĘ ZMIENIĆ ZDROWO!
Jak to mówią niektóre zapalone posiadaczki zaburzeń odżywiania "quod me nutrit, me destruit". Niestety, w moim wypadku odżywiają mnie i niszczą moje własne tłumione emocje/żale/troski. Zabawne, ale to o tym jest ten dziennik, nie o zaburzeniach odżywiania per se.
Bo nie mam zamiaru do tego wracać, na pewno nie w stopniu pełnym - wyciągnęłam stamtąd wiele lekcji o swoim organizmie i mentalności, a uwierzcie, że to nie jest łatwe do wykonania. - jedynie wnioskując z błędów (i niektórych sukcesów, dziwne, nie?) przeszłości.
Jak chcecie mi towarzyszyć - zapraszam. Kości zostały już rzucone, statystyki rozdane. Zapraszam do gry.