kingofhislife
Koniec drugiej klasy, wydawałoby się, że szczęśliwy czas dla wszystkich uczniów - nadchodzą wakacje. Nic nie zapowiadało się źle. Tyle planów, marzeń do spełnienia, zaplanowanych wspólnych spotkań, wypadów na wrotki, do kina, na zakupy, rozmów przez kamerę podczas ciemnych nocy. Na zakończenie roku, jak utrzymuje tradycja, wszyscy mieli udać się na pizzę. Takie zwieńczenie ciężkich 10 miesięcy w szkole. Wiktoria miała koniec czerwca zaplanowany. Jechała na kolonię na zachód Europy. Wojtek również wyjeżdżał zaraz po zakończeniu, ale nad polskie morze, nad Bałtyk. Jednak on, po ostatnim dzwonku, miał czas dla swoich przyjaciół. W przeciwieństwie do Wiktorii, on nie zasłaniał się głupimi wymówkami, że wyjeżdża i musi mieć formę, lub że mu mama nie pozwoli. Wiktoria po prostu postanowiła się już odsunąć od swoich przyjaciół i zaplanowała to bardzo skrupulatnie, bo trwało to aż pół roku. Poruszonej swoim niecnym planem Wice może smakowała pizza z zza granicy? Tego się już nie dowiemy.