Nieraz władza nad samym sobą zostaje ograniczona...
Przychodzę z krótkim opowiadaniem psychologicznym. Krótkim, ale jakże treściwym. To obiecać mogę.
Cudowną okładkę wykonała - Czarnepiorko, dziękuję serdecznie!
Była sobie radosna suczka o imieniu Doris, która uwielbiała bawić się i biegać po polach. Każdego dnia wychodziła z domu, aby spotkać swoich przyjaciół i cieszyć się wolnością.
Przeczytaj ,aby poznać morał tej historii.