SaraGdek
Miała to być historia Wielkiej, Dozgonnej, Bezgranicznej miłości. O tym, jak wspaniale może wyglądać życie, gdy trafimy na tą właściwą osobę. O cieszeniu się najdrobniejszą chwilą, jakby była nadzwyczajnym cudem oraz radości płynącej z każdej milionowej części sekundy bycia - Razem. Wspólne plany, cele, wizjonerskie marzenia o świetlanej przyszłości, dzielenie się sobą, bliskość i siła, dzięki, której niemożliwe staje się realne, bo nie jesteśmy już sami, a we dwoje. Wierzyłam, że mój sen nareszcie się ziścił. Łudziłam się, iż tym razem będzie inaczej. Do końca miałam nadzieję i uparcie wierzyłam, że obdarzyłam uczuciem odpowiedniego człowieka. W jego oczach dostrzegłam coś, co mnie urzekło. Dlatego zdobyłam się na odwagę, by jeszcze raz otworzyć przed kimś serce.