Konsacz
Kazimierz ma autyzm, kamienie i rosnący brzuch oraz kapitał z czynszów. Paweł ma zakola, taniec i pięści. Benjamin ma depresję, dyplom z kulturoznawstwa i długi. Razem wynajmują patosąsiedzkie poddasze w Krakowie i nieustannie negocjują z upadkiem cywilizacji. Zbiór opowiadań o wolnym rynku, brudnych dywanach i o tym, że jedynym sensem życia jest tarcie.
To opowieść o człowieku, który nie przegrał życia - on je celowo odłożył na później, zapakował w folię bąbelkową ironii i postawił w kącie pokoju. Gdzieś obok pustych puszek po napoju energetycznym.