user29881694
Casey wrócił po przerwie do pracy.
Podeszła do niego Gabby i go pocałowała.
C: Hej kochanie, co tam?
G: Hej, a spoko.
C: Ja idę się przebrać, ty też?
G: Tak.
Matt poszedł przebrać się w uniform. W garażu był Kelly , który był wcześniej jak zawsze.
Casey zawołał Kelly'ego do siebie.
C: Kelly, sprawdzisz sprzęt w Squadzie nr 3 czy działa.
K: Nie, ja idę coś zjeść jestem głodny jak wilk. Sprzęt sprawdzą chłopaki z ekipy.
C: Okej.
Podeszła do nich Gabby.
G: Chłopaki, co robicie?
C i K: Idziemy coś zjeść!
G: Okej ja już zjadłam w domku zanim przyjechałam Głodomorki.
Kelly i Casey poszli jeść.
*Rozległ się dźwięk w Remizie: Engine 81 Squad 3 Ambulance 61 House Fire Groovestreet 20!!!
Kelly powiedział: A to nie dom Stelli!!
Casey krzyknął: Zbieramy się szybko!!
Po 5 minutach byli już w wozach i udawali się na miejsce. Kelly jak zawsze ustalał plan działania i myślał tylko(żeby Stelli nic się nie stało).
Po drodze napotkały ich problemy: korki.
Gdy dojechali na miejsce zauważyli dom w ogniu, nikogo przed nim nie było oprócz gapiów.
Matt podbiegł do ludzi i zapytał: Co się stało?
Gapie odpowiedzieli, że słyszeli huk jak wybuch.
Kelly krzyknął do chłopaków: Dawać 2 linie gaśnicze i gasić, ja wchodzę do środka szukać Stelli!!!
Założył SCBA i wbiegł do środka. Zauważył tylko gęsty dym. Nagle gdy przeszukiwał dom potknął się. Okazało się, że była to Stella. Kelly wziął ją na ręce i wyniósł z płomieni. Położył ją na ziemi i sprawdził przytomność. Stella była nieprzytomna, nie wyczuł pulsu ani oddechu. Jej serce nie biło. Zaczął RKO, ale po chwili był już zmęczony i przekazał Stellę - Gabby i Brett. Gdy już strażacy poradzili sobie z ugaszeniem pożaru, koleżanki walczyły o życie Stelli (ukochanej Kelly'ego). Kelly był załamany całą sytuacją - pożar, Stella, życie przeszło mu przed oczami w płonącym domu.
K: Żeby tylko Stella przeżyła,