AnonimGall2
Uczucie zakochania stwarza w nas dawkę serotoniny równą zażyciu kokainy... . Czyli będąc osobą zakochaną, jestem narkomanem? Jezu, nie o to mi chodzi... . Ale co prawda, trzeba przyznać że ta jedna osoba (ewentualnie zwierzę, rzecz, wyznanie bądź ulubiony polityk), czyni nasze życie (lub okres czasu, bo nie wiem ile dożyję, chociaż podobno średnio żyjemy teraz około 75 lat), staje się drogą do nieba, często w opasce na oczy, poprzez wybrukowaną Polską drogę, najlepiej w uczestnictwie samego szatana i korony cierniowej). Rozumiesz?
Codziennie będą nowe wpisy, chyba...