Satoru-senpai
Sporo graczy chciałaby trafić do swojej ulubionej gry. Moją był "Alien Combat II". Był to FPS (First person shooter) z kosmitami w roli glównej. Zielona posoka przelewała się hektolitrami. Muszę przyznać, że zawsze chciałem spróbować batalii z niezliczoną ilością obcych bedąc jedynie w sześciosobowej drużynie na własnej skórze. Jednak okazało się to być moim największym koszmarem. Z nieznanego powodu trafiłem do świata "AC II" wraz z tysiącami innych graczy. Nikt nie wie jak to się stało. Nie chciałem wierzyć w to co się dzieje, więc oczywiście przystąpiłem do wojska z myślą iż to jedynie jeden z moich głupich snów. Bez problemów przeszedłem przez szkolenie wojskowe. Nazwane było to obozem... nie patrząc na to, że odbywał się on na stacji kosmicznej "Red Rose". Okazuje się, że to nie był sen a mroczna rzeczywistość, do której trafiłem... teraz tylko czekam na dzień, w którym wyślą mnie na pole bitwy... do tego pieprzonego koszmaru.
Co zrobisz gdy stanie przed tobą wróg?
Dasz się zabić będąc sparaliżowanym ze strachu czy pociągniesz za spust?
To czy przeżyjesz w tym świecie jest jedynie twoją decyzją...