Prisstina
Za górami, za lasami, daleko w niezmierzonej ludzką stopą puszczy żyła sobie pewna dziewczyna. Ci którzy ją znali, dobrze wiedzieli o jej niecodziennej przypadłości. Urodzona w wilczej rodzinie nie odziedziczyła szlachetnego genu. Wszystko w niej zdawało się być ludzkie, a jedyną zwierzęcą cechą były wyjątkowo złociste, nawet jak na wilka, oczy. Poza tym była niesamowicie niezdarna, a jej dwie lewe ręce dawały o sobie znać w najmniej pożądanych momentach. Wśród wilczej społeczności znana była jako fajtłapa, na której nie można polegać.
Tą dziewczyną byłam ja. Miałam jednak sekret, o którym wiedzieli tylko najbliżsi. Dar, który po części rekompensował moją odmienność. Miał on jednak dużo większe znaczenie niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...