Nartherise
Dziewiętnaście lat to podobno dobry moment, żeby zacząć wiedzieć, czego chce się od życia.
Keron nie ma pojęcia.
Zaczyna studia, poznaje nowych ludzi i po raz pierwszy trafia do miejsca, w którym nikt nie zna jego historii i nikt nie mówi mu, kim powinien być. Teoretycznie właśnie tego zawsze chciał.
Problem w tym, że wolność okazuje się znacznie trudniejsza, kiedy naprawdę trzeba coś z nią zrobić.
Między zajęciami, mieszkaniem dzielonym z Aronem, nowymi znajomościami i kolejnymi pytaniami, na które nie potrafi odpowiedzieć, Keron zaczyna odkrywać, że być może największą niewiadomą w jego życiu wcale nie jest świat.
Jest nią on sam.
(Historia zawiera mocniejszy język, sugestywne sceny intymne i cięższe tematy.)