Oni byli miastem
  • Reads 413
  • Votes 46
  • Parts 27
  • Reads 413
  • Votes 46
  • Parts 27
Complete, First published Mar 14, 2017
Jason Harvey zniknął. Świeżo po swoich czterdziestych urodzinach wyprowadził się od rodziny: żony Idy i dwuletniego syna, kupił elegancki samochód i zerwał wszystkie dotychczasowe znajomości.
 Żaden z przyjaciół nie jest w stanie znaleźć go w metropolitalnym San Francisco, do którego każdego z nich przed laty przyciągnęły różne obietnice i koleje życiowe. Ludzie, dla których miasto nie było niczym innym jak jałowizną przeciętą asfaltem tras szybkiego ruchu, a jedyny powód trzymający ich w mieście stanowił układ wieloletnich przyjaźni, które Jason wystawił na próbę, muszą podjąć szereg ważnych decyzji, które nawet w obliczu przekraczania czterdziestu lat bywają niemniej trudne jak dwadzieścia lat wcześniej.
    
    Playlista [Spotify]:
    https://open.spotify.com/user/holysweetie/playlist/0nozNmzr8lfVWYB5n7WoV8
All Rights Reserved
Sign up to add Oni byli miastem to your library and receive updates
or
#43punk
Content Guidelines
You may also like
You may also like
Slide 1 of 10
Blachary ~Spoiled brat~ cover
Pomiędzy burzą a spokojem cover
Ratowanie złoczyńcy, który został porzucony przez główną bohaterkę •Tł. Pl•  ~I~ cover
I nic, co ludzkie... cover
Kłamstwa przeszłości cover
Tylko Jedno Takie Lato cover
Sara cover
Chłopcy z Partii cover
I znowu te cholerne święta! cover
Nielegał cover

Blachary ~Spoiled brat~

22 parts Complete

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta