One shot
Emocje, to one zawładnęły Luke'iem, kiedyś gniew i chęć zemsty, a teraz poczucie winy i żal do samego siebie. Nie mógł się im znowu poddać i dobrze o tym wiedział. To tylko emocje... Nie mają dla niego już znaczenia, za chwile umrze, a jego śmierć będzie końcem, tego co sam rozpoczął. Jego plan jest idealny, wręcz perfekcyjny, nie może znowu zawieść, to tylko emocje i one nie znaczą już nic.
Jak ten pamiętnik. On nic nie znaczy, to tylko uczucia pewnego chłopca, który zdradził.
"Słyszałem nieraz pieśni o bitwach i wyobrażałem sobie, słuchając ich, że klęska może być pełna chwały. Ale teraz widzę, że to rzecz straszna, by nie rzec: rozpaczliwa."
..
Opowieść ta zaczyna się małym promyczkiem nadziei, jednak ten promyk szybko zmienia swój kształt na potworny ogień palący ostatnią koronę. A z nią ostatnie istoty chcące godnego życia..