Death from above | Octavia Blake

Death from above | Octavia Blake

  • WpView
    Reads 554
  • WpVote
    Votes 28
  • WpPart
    Parts 4
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sat, Jan 13, 2018
Octavia, komandor. Ta dziewczyna sieje postrach także pod Ziemią i nikt nie jest wystarczająco głupi by się jej przeciwstawić. Wiele zmienia się jednak, gdy poznaje nowego przedstawiciela Azgedy. Chłopak przysparza jej wiele problemów i zyskuje nienawiść dowódcy. Jest on jedyną osobą, która zagraża wojowniczce. Jedyną, która może się z nią równać. Ethan doprowadzi Octavię do upadku, lub wybawi z mroku, który ją otacza. Ta dwójka ludzi z trudną, splamioną krwią przeszłością nie szuka już pocieszenia. Napędza ich zemsta, ból i strach. Jak długo można walczyć, z potworami przeszłości? Czy można się stać swoim własnym koszmarem?
All Rights Reserved
#7
octaviablake
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • CEO
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • teacher's pet | yoonmin
  • Ninjago || My Lightbringer
  • BACKSTAGE PASS | OKI

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines