Rey jest zwyczajną nastolatką, ma zapracowanych rodziców, paczkę przyjaciół i od cholery pieniędzy. Co jednak jeśli znudzi się jej dotychczasowe, wygodne życie i zamiast zakupów z karta kredytowa ojca wybierze życie rodem z filmów akcji?
-No chyba Cie pojebało Bieber! Nie możemy wtajemniczyć pierwszej lepszej laski zabranej z ulicy w nasze sprawy!- wykrzyczał- Właściwie, to nie możemy nikogo w nie wtajemniczyć, a ją prawdopodobnie musimy zabić.- Powiedział chłopak bez mrugnięcia okiem. Obojętność w jego glosie była przerażająca, ale upewniała mnie w przekonaniu, ze to jest życie, którego chcę. Żadnych uczuć. Zero psychicznego bólu, cierpienia. Zero poczucia winy.
-Nikt nikogo nie będzie za... - zaczął Justin, a ja się ocknęłam, a słowa wypłynęły z moich ust zanim zdążyłam pomyśleć.
-Możesz sobie być, kurwa, Niallem pierdolonym Horanem, ale nie będziesz mi grozić!- krzyknęłam i szybkim ruchem wyciągnęłam nóż z kieszeni mojej kurtki, przystawiając go osłupiałemu chłopakowi do szyi. Zaśmiałam się jego reakcji. Własnie dlatego mnie potrzebowali, wyglądam na niewinną, ale od dziś jest to ostatnie słowo jakim można mnie opisać. Od dziś wszystko będzie inne.
-Podobno gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. - powiedziałam przeciągając po jego szyi ostrzem, na tyle lekko, by nie zrobić mu krzywdy. Nie żeby mnie obchodziło co się z nim stanie, po prostu Justin mógłby się lekko wkurwić, gdybym wysłała głowę gangu do szpitala. Przez 'lekko wkurwić' mam na myśli rozstrzelanie mnie, czy coś takiego.
- Nie żyjesz, kochanie- zaśmiałam się, popychając oniemiałego chłopaka na jego kumpla, który stał obok z łobuzerskim uśmieszkiem na twarzy.
Nastolatka wychowująca się w rozbitej rodzinie, marzy jedynie o ponownym zejściu się jej rodziców. Nic jednak nie idzie po jej myśli, gdy niespodziewanie mama Willow zaprasza na kolację swojego nowego partnera. Odziany w garnitur, elegancki, bogaty mężczyzna, z pozoru idealny pod swoim ciężkim pancerzem skrywa wiele zaskakujących, groźnych tajemnic. Ród Gerasimov nie jest bowiem zwyczajną rodziną.