Jak najprościej opisać „W pięty mi poszło"? Spieszę z odpowiedzią: pisarski miszmasz, chaos kontrolowany, burdel zamierzony.
Pomysły, którym nie poświęciłam wystarczająco uwagi albo te, które nie mogą być dłuższe, trafiają tutaj w formie opowiadań. Opowiadań smutnych, szczęśliwych, strasznych, śmiesznych, ciekawych, nieciekawych, długich, krótkich, zaskakujących, przewidywalnych, możliwych, niemożliwych, fantastycznych, realistycznych i tak dalej.
NIE WYRAŻAM ZGODY na używanie do celów innych niż czytanie mojej opowieści.
Okładka wykonana przeze mnie, nie wyrażam zgody na jej kopiowanie.
Lily już od najmłodszych lat mieszka w domu dziecka. Była w kilku rodzinach zastępczych, ale zawsze wracała do ośrodka. Jak zmieni się jej życie, gdy pewnego dnia dwójka mężczyzn postanowi ją adoptować?