Felow
  • WpView
    Reads 176
  • WpVote
    Votes 25
  • WpPart
    Parts 9
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Thu, Dec 7, 2017
WpInfo
Non-Fiction
Zwykła opowieść o niezwykłym chłopaki, którzy powoli wkracza w tajemniczy świat homoseksualizmu w kościele i prostytucji.. jak potoczą się jego losy? Czy uda mu się wyplatac z tego, w co się wpakował?
All Rights Reserved
#680
nauczyciel
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Cztery Pory Roku
  • Problemy fnafowiczów
  •  ŻYCIE OSMAŃSKICH KOBIET
  • ~| Kamienie na szaniec - talksy |~
  • Ciekawostki Psychologiczne ✔
  • Nasze życie było razem...
  • Imiona na każdą okazję
  • Pingwinowe różności
  • Tulpa od drugiej strony
  • Pingwinowy kurs pisania

Są książki o narkotykach. Są książki o miłości. Są też książki o upadku. „Cztery Pory Roku" jest czymś więcej - to opowieść o człowieku, który przez większość życia prowadzi wojnę z samym sobą. Z jednej strony jest Marcin - wrażliwy, inteligentny, spragniony bliskości i normalnego życia. Z drugiej jest Dres - alter ego stworzone przez lata uzależnienia, gniewu i samotności. Dres nie chce być szczęśliwy. Chce przetrwać. Chce zagłuszyć ból. Chce jeszcze jednego dnia ucieczki. Między nimi rozciąga się dwadzieścia lat życia. Na tej drodze pojawiają się narkotyki, śmierć, toksyczne relacje, absurdalne i zabawne sytuacje oraz ludzie równie pogubieni jak główny bohater. Najważniejsza z nich jest Ratnehap - kobieta, która staje się jednocześnie jego największą miłością i lustrem, w którym po raz pierwszy widzi własny upadek. To nie jest historia o ćpaniu. To historia o tym, jak człowiek potrafi przez lata niszczyć samego siebie, a mimo to nie przestaje marzyć, że jeszcze kiedyś wróci do tego, kim był. Brutalna. Wulgarna. Momentami bardzo śmieszna, a chwilę później rozdzierająco smutna. „Cztery Pory Roku" to tragikomedia o utraconej tożsamości i desperackiej próbie odnalezienia w sobie człowieka, którego wydawało się, że już dawno nie ma. Bo największym uzależnieniem Dresa nie są narkotyki. Jest nim ucieczka od samego siebie.

More details
WpActionLinkContent Guidelines